Strona główna » NOWY ROK – NOWE BUJO. POMYSŁY NA NAGŁÓWKI

NOWY ROK – NOWE BUJO. POMYSŁY NA NAGŁÓWKI

sięrysuje.pl jak założyć nowe bujo bullet journal

Tadaam! W tym roku uda mi się to, za czym się już stęskniłam: przeprowadzka do nowego Bullet Journala 1 stycznia. Początek roku od zawsze traktuję jako coś wyjątkowego, a nowy notes świetnie pasuje do takiego podejścia. Zastrzyk energii, nadzieja na lepsze jutro – są bardzo kompatybilne z pachnącym świeżością notatnikiem.

Choć z biegiem czasu uprościłam mój spersonalizowany planer, wciąż dbam o to, by był estetyczny i przejrzysty. Przede wszystkim jednak musi być pomocny w zarządzaniu czasem. Dlatego już w grudniu poświęcę nieco czasu na przemyślenia, co mogę zrobić, aby był jeszcze przydatniejszy. Czy są elementy, z których w ogóle nie korzystam, lecz tworzę je z przyzwyczajenia? A może czegoś mi brakuje i warto byłoby to przetestować (lub wrócić do porzuconego jakiś czas rozwiązania, które jednak było mi potrzebne)? Bulletjournalowe rozkminy świetnie pasują do podsumowania mijającego roku i snucia planów na przyszły. Zatem – jakie będzie moje dwunaste, nowe BuJo?

Jak założyć Bullet Journal

Pożegnać stare

sięrysuje.pl sylwester nowy rok zegar

Rok 2020 był chyba najtrudniejszym w moim dotychczasowym życiu. Przeczołgał mnie tak, że czuję teraz potrzebę zadbania o swój dobrostan. Już jesienią zrewolucjonizowałam sposób odżywiania (nabrałam energii i zrzuciłam kilka wyhodowanych w czasie lockdownu kilogramów). W nowym roku chcę więcej ruchu na świeżym powietrzu, a także bardziej zadbać o swoją psyche. Dlatego w BuJo wrócę do monitorowania porannej i wieczornej rutyny. Pojawią się w nim z powrotem strony dotyczące blogowania, które pomogą mi w przemyślany sposób tworzyć treści na sięrysuje.pl – będę w przyszłym roku zajęta rozwojem firmy i nie chciałabym, żeby blog na tym ucierpiał. Chciałabym także reaktywować dawno porzucony (a kiedyś przeze mnie bardzo lubiany i rozpropagowany na Instagramie) element podsumowujący każdy miesiąc, czyli Koło Wspomnień.

Podsumowując: z bardzo ostatnio „lakonicznego” i czasem nie branego do ręki przez 2-3 dni, Bullet Journal wróci z przytupem do mojej codzienności. Zanim to nastąpi, dokonam tradycyjnego podsumowania tego, co się w moim życiu zadziało przez ostatnie 12 miesiący. I nie będzie to łatwy bilans, bo wiele spraw mi się nie udało, popełniałam błędy, a niektórym problemom schodziłam z drogi z nadzieją, że w cudowny sposób znikną.

Koło Wspomnień (tutorial)

minimalistyczny Bullet Journal

cele zamiast postanowień noworocznych

nowe BuJo na rok 2018

nowe BuJo na rok 2019

moje planowanie w BuJo AD 2020

 

Idzie nowe!

sierysuje.pl nowy rok 2021

Wraz z premierą mojej książki „Italik. Pisz ładniej” i odpaleniem własnego sklepu internetowego wiele się zmieni w moim życiu. Bez patetycznej przesady można powiedzieć, że wkraczam na zupełnie nowy ląd. W nowym roku czeka mnie mnóstwo wydarzeń – wydanie kolejnych książek, e-booków… i kilka innych spraw, które zapowiadają się tak ekscytująco, że na razie o nich nie napiszę, żeby nie zapeszyć. Bo rok 2020 wszystkich nas nauczył, że plany mogą wziąć w łeb, a czarny łabędź może wyskoczyć zza rogu zupełnie nieoczekiwanie i postawić wszystko na głowie.

Znajdzie to oczywiście odbicie w moim BuJo. Będzie się w nim dużo działo, pojawi się więcej kolorów i tabelek – jednym słowem stanie się pewnie bardziej Instagram friendly 😉 Od pewnego czasu nie korzystam z systemu hybrydowego. W segregatorze zapisuję tylko obejrzane filmy/seriale i przeczytane książki (choć nie wiem po co na dobrą sprawę). Nie śledzę już tak gorączkowo statystyk bloga i mediów społecznościowych, kilka spraw ogarniam w głowie, a do tworzenia książek/e-booków/innych treści –  mam osobne notesy.

Dwa pomysły na nagłówki (do BuJo, zeszytu, planera)

Przy okazji tego artykułu postanowiłam pokazać dwa typy letteringu, które od dawna stosuję do większych napisów – używałam ich już na długo przed założeniem Bullet Journala. Nie są niczym odkrywczym, szczególnie pierwszy można często zobaczyć na przykład na Instagramie. Jednak pomyślałam sobie, że osobom począkującym przyda się dokładniejsza instrukcja. Obydwa rodzaje napisów nie wymagają znajomości kaligrafii/brushletteringu. Niezależnie od tego, czy z początkiem stycznia zakładasz nowe BuJo, czy zostajesz w starym – warto poeksperymentowac z typografią, to naprawdę duża frajda!

sierysuje.pl piękne bujo napisy bullet journal

Miks stylów

Do tworzenia takich napisów potrzebne będą dwa pisadła: kolorowy brush pen/flamaster z grubą stożkową końcówką/zakreślacz i cienkopis (najlepiej, ale niekoniecznie, czarny wodoodporny).

Do pierwszego liliowego napisu użyłam pastelowego brush pena Ecoline. Ma końcówkę dużą, ale zarazem dość łatwą do kontrolowania. Nazwę miesiąca napisałam drukowanymi dużymi literami (czyli moim – i Waszym – ukochanym printem). Posłużyłam się znaną zasadą głoszącą, że kreska prowadzona do góry lub w bok jest cienka, natomiast w dół – szeroka. Co oznacza, że tworząc linie w górę i w bok lekko muskam kartkę końcówką brush pena, a w dół mocno ją przyciskam.

W drugim zielonym przykładzie wykorzystałam zakreślacz Stabilo Boss, a w trzecim niebieskim gruby flamaster dla dzieci (MÅLA z Ikei, ale może być dowolny inny ze stożkową końcówką, np. Crayola lub z Lidla). Posługiwanie się nimi jest łatwiejsze niż brush penem, no i zazwyczaj mamy w domu jeden lub drugi. Zasada pisania jest taka sama, ale technika inna – aby zrobić grubą kreskę przekręcamy pisadło w dłoni. Jeśli chcesz się dowiedzieć więcej o kaligrafowaniu flamastrami, zajrzyj do tego wpisu.

Na dużych kolorowych literach piszę to samo słowo fikuśną kursywą. Małe litery umieszczam mniej więcej pośrodku dużych (jeśli sprawia Ci to początkowo trudność, naszkicuj je najpierw ołówkiem). I to już wszystko, efektowny nagłówek gotowy!

P.S. Ten styl pisania bardzo lubi moja córka Maja, licealistka – wykorzystuje go w szkolnych zeszytach i sketchnotkach. Bullet Journal Mai sprzed kilku lat możesz zobaczyć w tym wpisie.

sierysuje.pl napisy bujo bullet journal

  Chude dryblasy

Druga propozycja jest bardzo łatwa, ale mimo prostoty tworzone przeze mnie tym krojem napisy prowokują wiele komplementów. Zdecydowałam się więc przedstawić styl, który nazwałam sobie roboczo Skinny BuJo. Na kształt literek wpadłam sama, ale nie upieram się przy ich autorstwie, bo to w gruncie rzeczy nic innowacyjnego. Są po prostu ekstremalnie wysokie i cienkie, a kreski poziome kreślę albo dużo niżej albo wyżej niż standardowo.

Takie napisy można tworzyć dowolnym pisadłem piszącym monoliniowo – ja najczęściej to robię cienkopisem albo piórem wiecznym. Jeśli literki wyjdą nieco krzywe nie należy się przejmować, taki urok odręcznego pisania.

 

Inne artykuły o pisaniu w BuJo:

 e-book z kursem printu – gratis!

piękne nagłówki w Bullet Journalu (hand lettering)

ozdobne nagłówki

print w hand letteringu

 

A Ty witasz rok 2021 w starym notesie, czy szykujesz nowe BuJo? Pisząc ten artykuł nie wiem jeszcze, który notatnik wybiorę – pokażę go pewnie dopiero na początku przyszłego roku.

Udostępnij:

13 komentarzy

  1. Antystresowa pisze:

    Sama chciałam zrobić bullet journal na 2021 rok, ale jakoś późno wpadłam na ten pomysł. Rozważam opcje rozpoczęcia kalendarza na przyszły semestr studiów, albo może kolejny rok.. Większa szansa, że zdążę wszystko zrobić na czas 😉 Muszę to jeszcze przemyśleć.

  2. Ola pisze:

    W 2020 testowałem mój pierwszy zeszyt w kropki. Herlitz z wymiennym wkładem. Okładka mi się bardzo podoba i pobędzie ze mną na pewno dłużej. Jestem w połowie tego zeszytu i nie zamierzam porzucić. Chude literki są świetne, chętnie wypróbuję:) Niech 2021 będzie lepszy i spokojniejszy!

    • Agata
      Agata pisze:

      O, muszę go obejrzeć, bo nie kojarzę. Świetnie, ze trafiłaś na notes, który zostanie z Tobą na dłużej.
      Dziękuję za życzenia i nawzajem – wszystkiego dobrego w nowym roku!

      Pozdrawiam

  3. Ania J. pisze:

    Ja też jak Joanka często zmieniam notesy i szczerze mówiąc jeszcze żadnego nie zapisałam całkowicie (nie było ich dużo, bo bullet journal założyłam pod koniec 2019 roku). Przy okazji dziękuję za wskazówki, bo to Twój blog mnie zachęcił. Wszystkiego dobrego na nowy rok. Czekam na książkę przebierając niecierpliwie nogami.

    • Agata
      Agata pisze:

      Aniu,
      przede wszystkim dziekuję za miłe słowa i zainteresowanie ksiązką, będziesz ją mogła kupić w styczniu (a jeśli wsprałaś mnie na zrzutce, to dostaniesz ją już dosłownie za kilka dni).

      Niezapisywaniem notesów nie przejmuj się, kazdy robi BuJo po swojemu. A szukanie idealnego notatnika to częsta wśród bujomaniaków „przypadłość”.

      Pozdrawiam!

    • Agata
      Agata pisze:

      Garbrysiu,
      cieszę się, że lubisz bloga! Niestety notes na moje BuJo dotrze pewnie gdzieś dopiero za miesiąc, więc na razie – w styczniu – będę je prowadziła w notatniku Oxford Signature. Potem się przeniosę do tamtego, a do Oxforda wrócę za kilka miesięcy (jak tamten zapiszę ;)). Trochę to poplątane, ale BuJo na szczęście jest tak elastyczne, że wybacza takie „fikołki”.

      Pozdrawiam

  4. Zuzia pisze:

    Śmieszne te literki. Będę je sobie pisać jak Maja w zeszycie po feriach. Lubię pani bloga. A ile Maja ma teraz lat, bo ja 11 i czy ma tiktoka

  5. Joanka pisze:

    Podziwiam, że zapisujesz notesy do końca. Ja niestety szybko się nudzę i przenoszę do nowych „lepszych”. Ciejawa jestem twojego na rok 2021.

    • Agata
      Agata pisze:

      Joanka, to prawda, staram się zapisywać notesy do końca, może nie do ostatniej kartki, ale jak widzę, że jeszcze zmieszczę jeden miesiąc, to zapełniam dzielnie. Choć zdarzało się, że traciłam cierpliwość, jak papier nie był najlepszy i go porzucałam.

      Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.