Strona główna » MOJA KSIĄŻKA „ITALIK. PISZ ŁADNIEJ” – PYTANIA I ODPOWIEDZI

MOJA KSIĄŻKA „ITALIK. PISZ ŁADNIEJ” – PYTANIA I ODPOWIEDZI

Oto odpowiedzi na pytania, które zadajecie najczęściej w sprawie książki „Italik. Pisz ładniej” i towarzyszących jej dwóch zeszytów ćwiczeń (dla dzieci i dla dorosłych).

książka „Italik. Pisz ładniej”

 opinie Czytelników o mojej książce

italik nowym pismem szkolnym?

jak wygląda „Italik. Pisz ładniej?”

zajrzyj do wnętrza książki!

italik – co to za pismo?

Dlaczego „italik”, a nie „italika”?

sierysuje.pl italika italik
Vespasiano Amphiareo da Ferrara, 1554

…bo to dwie różne pary butów. Italik – owszem, wywodzi się od renesansowej italiki, ale nie ewoluował z niej w naturalny sposób. Odrodzenie tego kroju w XX wieku w formie pisma codziennego to zasługa m.in. brytyjskiego kaligrafa Alfreda Fairbanka, który oczarowany italiką uznał, że na jej bazie można stworzyć czytelne i praktyczne pismo odręczne. Z czasem italik – bardzo uproszczony i pisany długopisem czy zwykłym piórem z cienką stalówką (monoliniowy) – trafił do szkół. Italik, którego uczę w moim podręczniku nawiązuje budową liter (z lekko trójkątnymi brzuszkami) do italiki, jednak większość wzorów tego pisma, które można znaleźć w książkach i Internecie nie ma już nic wspólnego z pierwowzorem – poza intuicyjnym łączeniem liter i (zazwyczaj) brakiem pętelek w wydłużeniach dolnych.

Najważniejsza z mojego punktu widzenia różnica miedzy tymi krojami to sposób kreślenia liter. Italikiem chcemy pisać szybko, więc w miarę możliwości litery (także duże) piszemy jednym gestem (nawet wtedy, kiedy używamy pióra z szeroką stalówką); w italice – składamy niespiesznie, precyzyjnie, nierzadko z kilku elementów. Z tego powodu termin „italika” zostawiłam dla kaligrafii.

Notabene italice, podobnie jak kapitale rzymskiej (od której kształt wzięły duże litery italika) poświęcam w mojej książce nieco uwagi – tłumaczę genezę italikowych liter i pokazuję ku inspiracji piękne renesansowe wzory pisma. Zakochałam się w tym kroju i wkrótce o nim napiszę na blogu, jednak nie on jest bohaterem mojej książki.

Jestem zwolenniczką upraszczania sobie życia i pisanie „drukowane pismo odręczne” zamiast print albo „szkicownik z papierem na tyle grubym, że można po nim malować akwarelami” zamiast sketchbook w imię umiłowania polszczyzny zupełnie do mnie nie trafia. Jakie to szczęście, że mamy komputery (a nie „elektroniczne maszyny cyfrowe”) czy krawaty (zamiast „zwisów męskich ozdobnych”)!

Zatem napisałam podręcznik italika, a nie „italiki, ale nowoczesnej i codziennej, i szybkiej, i uproszczonej, i pisanej monoliniowo”. 😉

Jest sporo opcji zakupu książki, co wybrać?

  • Pełen kurs italika to książka „Italik. Pisz ładniej” i obydwa zeszyty ćwiczeń. Taki wariant sprawdzi się, jeśli chcesz się uczyć ładnego pisania razem z dzieckiem lub jeśli Twoje pismo jest naprawdę nieczytelne (wtedy zalecam zacząć od ćwiczeń dłoni, „rozruszania” się przed właściwą nauką, a w tym pomocne będą ćwiczenia dla dzieci).
  • Dla dorosłych i młodzieży (od ostatnich klas podstawówki wzwyż) najlepsze będą podręcznik plus ćwiczenia dla dorosłych.
  • Dla młodszych dzieci – podręcznik plus ćwiczenia dla dzieci.
  • Sam podręcznik wystarczy, jeśli chcesz poznać italik i ćwiczyć samodzielnie np. w zeszycie w kratkę lub linię francuską.

Dla dzieci w jakim wieku są przeznaczone ćwiczenia?

Ćwiczenia dla dzieci obmyśliłam tak, aby mogli z nich korzystać już rodzice kilkulatków. Idziemy w nich po kolei od ćwiczeń ogólnie rozwijających małą motorykę, przez przygotowanie dziecka do pisania, następnie przygotowanie dziecka do pisania italikiem, a w końcu naukę italika. Pod koniec etapu edukacji wczesnoszkolnej uczeń wyrabia sobie własny charakter pisma, nie wymaga się już od niego dokładnego odwzorowywania pisma elementarzowego i jest to dobry moment na wprowadzenie italika jako pisma codziennego. Uproszczenie dużych liter, intuicyjne a nie wymuszane łączenie liter w słowach, brak pętelek – zazwyczaj są przyjmowane przez dzieci z ulgą. Myślę, że zeszyt ćwiczeń dla dzieci sprawdzi się do mniej więcej 11-12 lat, później młody człowiek prawdopodobnie będzie chętniej korzystał z „dorosłej” wersji.

Jeśli uczysz dziecko w domu (edukacja domowa), sprawdź, jak do pisma odręcznego podchodzi szkoła, w której zdaje egzaminy klasyfikacyjne. Być może nauczyciel nie będzie miał nic przeciwko pisaniu italikiem – wówczas możesz go wprowadzić od początku nauki pisania i traktować jak pismo elementarzowe. Podstawa programowa nie jest w tej kwestii precyzyjna, wiele zależy od interpretacji szkoły/nauczyciela.

Tutaj ważna uwaga dla dorosłych: jeśli od lat praktycznie nie piszesz odręcznie i chcesz popracować nad urodą swojego pisma, śmiało sięgnij po ćwiczenia dla dzieci. Pomogą rozruszać rękę, oswoją Cię z pisaniem (a nawet z trzymaniem pióra czy długopisu – kiedy bardzo mało pisałam odręcznie sam chwyt pisaka wydawał mi się dziwny i obcy).

 

O co chodzi z blogową strefą dla Czytelników książki?

Książka „Italik. Pisz ładniej” jest interaktywna! Na specjalnej zahasłowanej stronie nabywcy podręcznika znajdą liniatury do wydruku, dodatkowe ćwiczenia – do pobrania, wydrukowania i korzystania. Będę tam mogła dokładać materiały sukcesywnie, uwzględniając własne nowe pomysły, a także życzenia Czytelników.

 

Jeśli masz jeszcze jakieś pytania odnośnie książki, pisz do mnie śmiało! Podręcznik i zeszyty ćwiczeń do nauki italika możesz je kupić tutaj.

Udostępnij:

9 komentarzy

  1. Krzysiek pisze:

    Mam nadzieję, że szybko uda się sfinalizować skład i druk. Potrzebujemy takiej książki po polsku.

    Sam uczyłem się pisać italikiem (jaka piękna nazwa dla „cursive italic”) z dwóch podręczników, „Better Handwriting” autorstwa Rosemary Sassoon i „The Italic Way to the Beautiful Handwriting” Freda Eagera. Póżniej miałem też okazję przeczytać książki Toma Gourdiego
    Teraz problemy z pisaniem ma mój ośmioletni chrześniak, a za dwa lata będzie miał mój syn :-). O ile sam mogę usiąść z dzieckiem i pokazać mu jak trzymać pióro, jak wygląda „ɑ” z „migdałem” w środku i dlaczego istotny jest kierunek przy rysowaniu liter; to nie mogę tej wiedzy sam przekazać chrześniakowi, a angielski jego rodziców nie jest wystarczający do pracy z wyżej wymienionymi książkami.

    Dokładam się do zrzutki i liczę na efekty.

  2. Adrianna pisze:

    Czy w tej książce będą opisane (bądź jakoś pokazane) ruchy wykonywane przy pisaniu liter, kierunek kreślenia liter oraz rady jak wyeliminowac powszechne błędy i złe nawyki? Z racji siedzenia w domu chciałam się skupić na poprawie pisma i oglądając filmiki na yt zdałam sobie sprawę że część liter piszę zupełnie odwrotnie (i pewnie dlatego dość brzydko). Arkuszy do nauki jest w internecie dużo, ale takiej „anatomii” pisma nie za wiele.

    • Agata
      Agata pisze:

      Adrianna,

      Tak, każda litera jest dokładnie opisana i pokazany jest kierunek jej kreślenia. Litery są pogrupowane według kształtu, a nie alfabetycznie, co ułatwia naukę.

      Pozdrawiam!

  3. Ola pisze:

    A ja zadam pytanie z pogranicza psychologii. Jak zachęcić dziecko do pracy nad własnym pismem? Syn (prawie 12) pisze okropnie, czasem sam siebie nie może rozczytać. Kupno pióra i zachęcanie do odrabiania zadań domowych piórem tez nie przyniosło rewolucji – pisząc piórem też pisze niefajnie.
    Córka jest na etapie nauki pisma elementarzowego (1 klasa) i z cierpliwością do ćwiczeń u niej różnie – chciałaby mieć efekt bez wysiłku:), dość często złości się, wymazując gnie kartkę. Nauka czytania sprawniej jej poszła. Ale ma też takie dni, że pisze pięknie i jest z tego dumna.

    • Agata
      Agata pisze:

      Ha, ciężka sprawa! Mogę napisać, jak to było u nas: syn również miał problemy z odcyfrowaniem własnych notatek. Italik, który mu zaproponowałam spodobał mu się wizualnie jako bardziej „dorosłe” pismo, szczególnie go ucieszył prostszy wygląd dużych liter i brak konieczności łączenia liter w słowach. W tej chwili (ma 12 lat) łączy tylko niektóre litery, pisze więc wersją italika zbliżoną do printu. Nie bez znaczenia jest fakt, że „amerykańskie” pismo spodobało się kolegom i koleżankom, zaczęli go nawet naśladować 🙂

      Powodzenia!

    • Agata
      Agata pisze:

      Dobrze kombinujesz! Dużo zależy od stanu wyjściowego pisma – w ćwiczeniach dla dzieci są wskazówki, jak trenować motorykę dłoni, są szlaczki, kolorowanki, kształty typowe dla liter italika. Ćwiczenia dla dorosłych to sama praktyka.

      Więc najlepiej oba 🙂

      Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.