Przyroda już się obudziła, dni są coraz dłuższe, w powietrzu czuć wiosenną świeżość. To idealny moment, żeby złapać szkicownik i wyjść z domu. Wiosna trwa krótko – zapoluj na nią ze sketchbookiem w ręku!
Kilka dni temu zaczęło się kalendarzowe lato, rok szkolny właśnie dobiegł końca. Wakacje to idealny czas, by zaplanować twórcze aktywności na najbliższe tygodnie.
W cyklu „w pigułce” zbieram w jednym miejscu linki do artykułów na popularne blogowe tematy. Tym razem biorę na tapet urban sketching. Rysuję miasto od ponad 10 lat, to dla mnie relaks i okazja, by uważniej przyglądać się ciekawym elementom architektury.
Rysowanie architektury to zajęcie, które polecam na blogu od lat. Kreatywne i dające dużo radości. Budynki lub ich detale to bardzo wdzięczni modele. Niezależnie od tego, czy chcesz się nauczyć rysować domy, czy pobawić w wirtualny urban sketching – potrzebne będą zdjęcia. Skąd je brać?
Ubiegłoroczna czerwcowa wycieczka do Torunia była okazją, by nacieszyć się ukochanym gotykiem i zrobić kilka urbansketchingowych rysunków. W dzisiejszym artykule nie tylko je pokażę, ale i podpowiem, jak rysować w (nierysującym) towarzystwie.
Pewien młody zdolny artysta podpowiedział mi ciekawy temat na artykuł blogowy – jak sobie radzić z perspektywą. Jej zasady spędzają sen z powiek początkującym urban sketcherom, zresztą nie tylko im: wszystkim, którzy uczą się rysować. Dziś zatem zajmiemy się tym tematem, zapraszam do lektury!
Jesień w pełni, czas na kolejny odcinek cyklu prezentującego ciekawostki związane z tematyką sięrysuje.pl, zbyt drobne, aby poświęcać im osobne artykuły. Zapraszam na kolejną odsłonę!