Strona główna » SŁOWO ROKU 2018 – JAK JE TWÓRCZO WYKORZYSTAĆ

SŁOWO ROKU 2018 – JAK JE TWÓRCZO WYKORZYSTAĆ

Początek roku to snucie planów i marzeń. W zmierzaniu do wyznaczonych celów pomocne może być słowo-drogowskaz. Jak je wybrać i jak kreatywnie wykorzystać, aby pozytywnie oddziaływało na codzienność?

Pomysł skupienia się na jednym słowie przez cały rok rozpropagowały dwie Amerykanki: zajmująca się coachingiem Christine Kane i scraperka Ali Edwards. Pierwsza bardziej skupia się na duchowej mocy Słowa Roku, druga interpretuje je twórczo w swoich projektach. Na czym polega Word of The Year/One Little Word?

Czym jest Słowo Roku

Jeśli (jak połowa Polaków) spisujesz noworoczne postanowienia, a potem (jak 92 procent) ich nie dotrzymujesz, to w tym roku zrób inaczej –  spróbuj skupić się na jednym jedynym słowie. Ono nie zadziała cudów samym swoim istnieniem. Może Ci jednak pomóc w uczynieniu kolejnego roku możliwie dobrym i udanym. Zadziała swoją energią, obecnością, siłą (nazwij to, jak chcesz). Bo słowa mają moc. O ile w parze z nimi idą czyny.

Moje dotychczasowe Słowa Roku zazwyczaj oddziaływały na mnie bardzo silnie. Rok pod hasłem CHANGE przyniósł tornado zmian dobrych i gorszych (niektóre planowałam, inne były nie do przewidzenia). Rok CREATE utwierdził mnie, że mogę być artystką, jeśli zechcę. Słowa nie działały „same z siebie”, to ja byłam aktywna. Ale wspierałam się nimi na co dzień.

Pułapki Słowa Roku

Słowo Roku nie zadziała, jeśli wybierzesz je kierując się tym, czego Ci brakuje, licząc że to automatycznie dostaniesz. Ekstremalny przykład to mój wybór sprzed kilku lat – HAPPY. Miałam zbyt wygórowane oczekiwania, nic więc dziwnego, że już pod koniec stycznia byłam rozczarowana, że nie czuję się stuprocentowo szczęśliwa. Nie wdając się w dywagacje na temat czym w ogóle jest szczęście, uważam że słowo to było zbyt ogólnikowe i „za duże”.

Jeśli chcesz, aby Słowo Roku wywarło pozytywny wpływ na Twoje życie, potraktuj je jako drogowskaz. Hasło, na którym się skupisz przez najbliższe 12 miesięcy. Nie jako magiczne zaklęcie, które cokolwiek Ci „podaruje”. Żyj, mając je gdzieś z tyłu głowy, a przede wszystkim konkretnie i systematycznie działaj według swoich planów.

Jak wybrać Słowo Roku

sierysuje.pl słowo roku 2018

Przez cały grudzień go szukam, obracam w myślach różne warianty, zastanawiam się, dokąd zmierzam i co chciałabym osiągnąć w przyszłym roku. Mam wrażenie, że przychodzi samo, ale w gruncie rzeczy sporo czasu przeznaczam na odnalezienie go. Wypisuję sobie różne słowa, niektóre odrzucam, nad innymi przystaję i przymierzam się do nich. W pewnym momencie czuję, że trafiłam.

Christine Kane stworzyła narzędzie pomocne w wyborze słowa-przewodnika. Podpowiedzią mogą być także artykuły Ali Edwards, od której dowiedziałam się o Słowie Roku (Ali nazwała je One Little Word, prowadzi całoroczny kurs poświęcony OLW i sprzedaje związane z nim produkty). Tu znajdziesz listę słów do wyboru (po angielsku). Możesz także zapisać się na pięciodniowy kurs, który oferuje Susannah Conway, by pomóc Ci odkryć swoje słowo. Jeśli słowo nie przyjdzie do Ciebie zaraz na początku stycznia – nic nie szkodzi, poczekaj na nie cierpliwie.

Jak pracować ze Słowem Roku

Pozwól wybranemu słowu towarzyszyć Ci – jako motywujące hasło – przez cały rok. Zastanów się nad jego znaczeniami. Jeśli Twój wybór padł na słowo w obcym języku, poszukaj polskich odpowiedników i pomyśl, które do Ciebie pasują. Moje Słowa Roku są angielskie, bo wieloznaczność polskich odpowiedników daje mi do myślenia.

Miej je stale na widoku – przyklej koło biurka, trzymaj w portfelu, przyczep do lodówki. Umieść na wyświetlaczu telefonu, kup ozdobiony nim wisiorek, kubek, t-shirt. Poszukaj cytatów ze swoim słowem, wybierz te, które do Ciebie przemawiają i ozdób nimi Bullet Journal. Jeśli zajmujesz się scrapbookingiem, wpleć One Little Word w swoje prace, jak to robi Ali Edwards. Jak zrobić albumy poświęcone OLW zobaczysz na przykład na YouTube.

Moje Słowo Roku 2018

sierysuje.pl słowo roku one little word
Po wybraniu Słowa Roku poszukałam skojarzeń i zrobiłam z nich kolaż

To już moje ósme Słowo Roku. Zeszłoroczne THRIVE wracało do mnie wciąż i wciąż: wiele spraw w moim życiu rozwinęło się, rozkręciło, rozkwitło. To był rok wytężonej pracy, której efekty pojawią się w najbliższych miesiącach. Rok wyborów, projektów, oczekiwań. Czułam z tym słowem dużą więź, a rysunek drzewa, który w styczniu wkleiłam do BuJo idealnie je symbolizował. Pielęgnowałam i podlewałam, doglądałam – aby zebrać owoce. THRIVE „zadziałało” na wielu płaszczyznach.

W tym roku będzie mi towarzyszyło BETTER. Jest tak pojemne, że doskonale pasuje do moich planów na najbliższe miesiące. Ma być LEPIEJ i BARDZIEJ, chcę POPRAWIAĆ, ULEPSZAĆ i PODNOSIĆ. Żegnając się z THRIVE i podsumowując miniony rok, będę planowała najbliższe miesiące w taki sposób, aby BETTER było moim przewodnikiem.

Jak wykorzystam kreatywnie moje Słowo Roku

Chciałabym, aby moje słowo było obecne w pracach twórczych (głównie kaligraficznych i hand letteringowych) – wypisałam już sobie ciekawe cytaty. Ćwicząc pismo ręczne również postaram się zwrócić na nie uwagę. Spróbuję je także narysować, niekoniecznie dosłownie.

Być może zrobię poświęcony Słowu Roku album. Tak jak cztery lata temu, kiedy moim przewodnikiem było CREATE. Albumik widać na niektórych zdjęciach powyżej (to ten maluch z żółtą wstążeczką) – wypisałam moje skojarzenia z One Little Word, a także plany na nadchodzący rok. Było to jedno z tych słów, które wywarły na mnie silny wpływ: to właśnie w tamtym (2014) roku doszłam do wniosku, że uwielbiam rysować i chcę to robić na serio. Zapisałam się na kilka kursów online i starałam codziennie doskonalić swój warsztat. Nawiązałam kontakty z artystami z całego świata, byłam bardzo aktywna w grupach i na forach. TWORZENIE, KREATYWNOŚĆ stały się ważnymi elementami mojego życia. Albumik przypominał mi o moich celach, podtrzymywał na duchu. Uwielbiałam go przeglądać.

Znasz ideę Słowa Roku? Co myślisz o wyborze takiego hasła przewodniego na cały rok? Napisz mi o tym w komentarzu. 🙂 A jeśli ten artykuł był dla Ciebie motywujący, będzie mi bardzo miło, jeśli podzielisz się nim z innymi, klikając wybraną ikonkę mediów społecznościowych ponizej.

Udostępnij:

11 komentarzy

  1. Daria Stolarska pisze:

    Muszę przyznać, że o „słowie roku” dowiedziałam się dopiero kilka dni temu z Twojego bloga. W pierwszej chwili uznałam to za coś równie bezsensownego (dla mnie! nie mówię, że to w ogóle jest bez sensu), co year in pixels, level 10 life, czy miracle morning.
    Ale potem stwierdziłam, że to jednak ma sens. Taka przypominajka. Nie zastanawiałam się nawet specjalnie długo, bo od razu wiedziałam, jakie słowo powinno mi przyświecać w tym roku: PISZĘ. Właśnie w takiej formie gramatycznej. W tym zawiera się część mojej pracy zawodowej, moje kaligraficzne próby, zamiar prowadzenia bloga, używanie niedawno kupionej maszyny do pisania, plany powieściopisarskie itd.
    Dzięki za podrzucenie pomysłu 🙂

    • Agata
      Agata pisze:

      Tak, dobrze mieć taki drogowskaz! Do mnie PISZĘ też pasuje jak ulał 😉
      Level 10 Life, Miracle Morning i Life in Pixels (oraz wyrażanie wdzięczności) testowałam i nie jest to moja bajka – albo niekomfortowo się czułam albo nie widziałam sensu. Słowo Roku to trochę inna bajka, bo można je bardzo różnie traktować – poważniej albo mniej poważnie.

      Pozdrawiam!

  2. Kamilciaa pisze:

    Zainspirowała mnie Pani, cudowny pomysł ze Słowem Roku! Będę na nim ćwiczyła kaligrafię. Może CIERPLIWOŚĆ by pasowała 😉

  3. hej, ja pierwszy raz wprowadzialam takie slowo roku. U mnie jest to „Planowanie” chce byc bardziej zorganizowana, systematyczna, i miec swoje zycie w rekach. Mam wrazenie ze brakuje mi takiego „ogarniecia” sie.

    • Agata
      Agata pisze:

      Bardzo dobre słowo, u mnie ono mogło być Słowem Roku w 2016 roku, wtedy się „ogarnęłam” przy pomocy BuJo. Życzę, aby i Tobie się to udało!

      Pozdrawiam

  4. Sikoreczka pisze:

    Bardzo ciekawy pomysł. Nie myślałam o wprowadzenia słowa roku. Bardziej idę w cele które chcę osiągnąć np. w tym roku – wycieczka do Włoch. Odłożyć pieniążki, wymienić w kantorze euro, przeglądnąć katalogi, wybrać ofertę itd. Wybieram 2-3 pewniaki które zawsze realizuję rozpisując drogę do nich i 2-3 mniejsze. Jak za dużo to nie zdrowo się robi.

    • Agata
      Agata pisze:

      Tak, ja też zrezygnowałam ze zbyt wielu celów. Rozpisuję je dokładnie na kwartały – mam wypisane, co chcę zrobić w te trzy miesiące. Staram się też, żeby cele były realistyczne i konkretne. Do Włoch też bym się chętnie przejechała, tak na dłużej byłam tylko raz i tęsknię 🙂

      Pozdrawiam!

  5. Babianna pisze:

    Ciekawy pomysł. Muszę pomyśleć nad moim słowem przydałoby się coś ala sukces, bo czeka mnie kilka ważnych egzaminów (matura) 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.