Strona główna » się rysuje

Kategoria: się rysuje

SIĘ RYSUJE NA WIOSNĘ

sięrysuje.pl wiosenny sketching

Przyroda już się obudziła, dni są coraz dłuższe, w powietrzu czuć wiosenną świeżość. To idealny moment, żeby złapać szkicownik i wyjść z domu. Wiosna trwa krótko – zapoluj na nią ze sketchbookiem w ręku!

Lubię wiosnę podwójnie: za to, co robi z naturą, i za to, co robi z moją motywacją do rysowania. Po zimowej przerwie nagle chce się więcej, śmielej, na większych formatach i koniecznie na świeżym powietrzu. Coś w tym kwietniowo-majowym świetle sprawia, że kolory na palecie wyglądają inaczej, a nawet znajome miejsca kuszą, żeby je narysować od nowa.

Zebrałam tu kilka pomysłów na wiosenny sketchbook — od bardzo prostych, które sprawdzą się u każdego, aż po nieco bardziej rozbudowane projekty, które można ciągnąć przez całą wiosnę i lato.

Wyjdź z domu i rysuj, co kwitnie

siersyuje.pl co rysować wiosną

Najbardziej naturalny i bodaj najprzyjemniejszy sposób na wiosenny sketchbook to po prostu rysowanie tego, co aktualnie kwitnie. Brzmi banalnie? Być może. Ale właśnie ta banalność jest jego największą zaletą — nie potrzeba żadnego planu, żadnego kursu ani specjalnego przygotowania. Wystarczy wyjść na spacer, znaleźć coś interesującego (a wiosną interesujące rzeczy same się narzucają: forsycja, magnolia, kwiaty wiśni, mlecze na trawniku) i usiąść z notesem.

Taki wiosenny dziennik botaniczny ma tę szczególną cechę, że prowadzi się go mimochodem. Rysunki warto uzupełniać opisami — wykonywanymi ozdobnym pismem albo zwykłym — bo notatka o tym, gdzie i kiedy coś znalazłaś, staje się z czasem cenniejsza niż sam rysunek. Takie botaniczne szkicowniki prowadzi wielu rysowników na świecie, między innymi Jean MacKay i Elisabeth Zcecevic — można je podejrzeć w sieci i zainspirować się ich podejściem.

Mam swój ulubiony wiosenny cel: kwiaty wiśni i magnolii. Daję sobie z nimi całkiem nieźle radę. Ale od lat mam nierozliczone rachunki z bzem, a właściwie liliakiem, bo tak poprawnie się ta roślina (spokrewniona, ciekawostka, z oliwkami!) nazywa. Rysuję go od 2014 roku i jeszcze ani razu nie byłam z efektu zadowolona. W tym roku znów próbuję. Kto nie wychodzi ze strefy komfortu, ten się nie rozwija – więc polecam i Tobie znaleźć roślinę, przy której zgryziesz ołówek, i się z nią zmierzyć.

Nature journal, czyli dziennik przyrody 

sierysuje.pl co można rysować na wiosnę?

Jeśli chcesz pójść krok dalej niż luźne rysunki w sketchbooku, warto pomyśleć o prowadzeniu prawdziwego nature journala – dziennika przyrodniczego. To coś więcej niż zbiór ładnych obrazków. Celem jest obserwacja i refleksja, a nie wyłącznie dokumentacja.

W praktyce oznacza to, że w notesie pojawiają się nie tylko rysunki, ale też notatki: data i miejsce, pora dnia, pogoda. Opis tego, czego nie widać na rysunku – jak zachowywał się ptak albo jak pachniały kwiaty. Do rysunku głównego warto dorzucić mniejsze szkice detali: jak wygląda owoc tej rośliny, jak liść od spodu, jaki kształt ma pąk. Po powrocie do domu można uzupełnić notatki o informacje znalezione w Internecie – czy narysowany ptak to samiec czy samica, czym się żywi, kiedy przylatuje. Taki dziennik można wzbogacić też zasuszonymi liśćmi czy kwiatami, wklejonymi zdjęciami, mapkami miejsc, które się odwiedza. Robi się z tego coś w rodzaju bardzo osobistej encyklopedii okolicy.

Jeśli ambitny plan codziennego rysowania na wiosnę okaże się nierealny, wystarczy tygodniowa rozkładówka uzupełniana w wolnych chwilach. Albo nawet jeden rysunek miesięcznie – na przykład tego samego drzewa, które obserwujesz od pojawienia się pierwszych pąków aż do opadnięcia liści. Drzewo za trudne? Rysuj detal: gałązkę, pojedynczy liść, kwiat.

Do prowadzenia nature journala wystarczy zwykły szkicownik (jeśli nie będziesz kolorować akwarelami, tylko np. kredkami). Jeśli jednak planujesz używać farb, wybierz notes z papierem akwarelowym o gramaturze co najmniej 300 g. Koniecznie z twardymi okładkami, bo będziesz go brać w teren. Format zbliżony do A5 jest najwygodniejszy.

Więcej o zakładaniu nature journala przeczytasz w tym artykule.

Koło fenologiczne – projekt na cały rok

sierysuje.pl koło fenologiczne

Skoro już o obserwacji przyrody mowa – chcę Ci przypomnieć o projekcie, który opisałam kilka lat temu i który do dziś dostaje mnóstwo ciepłych komentarzy. Chodzi o koło fenologiczne.

Fenologia to nauka o zjawiskach zachodzących w przyrodzie w zależności od pory roku – kiedy kwitnie leszczyna, kiedy przylatują bociany, kiedy dojrzewają śliwki. Okazuje się, że tradycyjny podział na cztery pory roku jest dla przyrody zdecydowanie za prosty. W naszej strefie klimatycznej można wyróżnić nawet dziesięć czy dwanaście okresów – od spodzimka (kiedy nabrzmiewają pąki wierzby) przez pierwiośnie i pełnię wiosny, aż po złotą jesień i przedzimek.

Koło fenologiczne to rysunek podzielony na tyle wycinków, ile takich okresów chcemy zilustrować. W każdym okienku rysujemy rośliny (albo zwierzęta!) charakterystyczne dla danego czasu. Wiosną – forsycję i zawilce, latem – lipy i piwonie, jesienią – wrzos i kasztany, zimą – ptaki, szyszki, nagie gałęzie.

Koło najlepiej rysować z natury: wychodzisz i szukasz, co aktualnie kwitnie w Twojej okolicy, a potem to rysujesz. To naprawdę dobra motywacja do regularnych spacerów. Ja swoje koło rysowałam czarną kreską, a potem kolorowałam akwarelami, ale możesz użyć dowolnych mediów (markerów, kredek, cienkopisów).

Dla mnie pierwszym zwiastunem wiosny – fenologicznie rzecz biorąc byłoby to przedwiośnie – jest forsycja. Te obsypane żółtymi kwiatami krzewy pojawiają się, kiedy drzewa są jeszcze gołe, i od razu poprawiają mi humor.

Koło fenologiczne to też świetny pomysł na kreatywne zajęcia z dziećmi. Mój artykuł o tym projekcie zainspirował wiele nauczycielek i rodziców, co mnie bardzo cieszy. Gotowe koło będzie piękną ozdobą ściany i cenną pamiątką obserwacji całego roku.

Urban sketching na wiosnę

siersyuje.pl wiosenne rysunki

Wiosna to nie tylko przyroda. To też miasto, które teraz wygląda inaczej – przed kawiarniami pojawiają się stoliki i parasole, ludzie wychodzą z domów, parki zapełniają się spacerowiczami. To doskonały czas na urban sketching, czyli rysowanie miasta na żywo.

Pisałam kiedyś o urban sketchingu latem i powiem Ci, że na wiosnę jest pod pewnymi względami nawet przyjemniej. Nie ma jeszcze upałów, światło jest miękkie i piękne, a zieleń dopiero się pojawia – co oznacza, że miasto jest jeszcze czytelne architektonicznie, nie skryte za liśćmi.

Co zabrać ze sobą na wiosenną sesję urban sketchingu? Podstawowy przybornik nie zmienia się sezonowo (wodoodporny cienkopis, sketchbook, zestaw akwareli i pędzelek). Wiosną warto dorzucić lekką kurtkę przeciwdeszczową i coś do siedzenia, bo parkowe ławki bywają zimne i mokre po nocnym deszczu (mała mata turystyczna albo chociażby złożona torba ratują sytuację).

Wiosenna paleta kolorów jest bardzo charakterystyczna: świeże zielenie (a tych odcieni jest mnóstwo — od żółtozielonego rozwijających się liści przez intensywną zieleń trawy po szarozieloną wierzbę), różowe i białe kwiaty wiśni, jabłoni i magnolii, żółte forsycji i mleczów, delikatne fiolety fiołków i lilaka.

Rysunek choćby niezbyt udany (wg własnej oceny) to o wiele bardziej osobista pamiątka ze spaceru niż cyknięte smartfonem zdjęcie. Jeśli brak Ci czasu na dopracowany obrazek, skup się na detalach: okno kamienicy, rozwinięty pąk na gałęzi, kot wygrzewający się na murku.

 

Sketchbook wiosenny – jak zacząć?

sierysuje.pl rysowanie na wiosnę

Jeśli wciąż nie wiesz, od czego zacząć, podpowiem konkretnie. Nie musisz robić wszystkiego naraz.

Opcja minimalistyczna: Weź dowolny notes i ołówek, wyjdź na spacer, narysuj jedną roślinę. Tylko jedną. Może być prosta – liść mlecza, gałązka forsycji, krokus. Zapisz datę i miejsce. To już jest nature journal. Brawo.

Opcja bardziej zaangażowana: Kup lub zrób szkicownik akwarelowy, skompletuj podstawowe przybory, zaplanuj dwa wyjścia w tygodniu. Jeden w teren (park, las, ogród), jeden po mieście. Rysuj, co widzisz.

Opcja na cały rok: Zacznij koło fenologiczne. Teraz, na wiosnę, jesteś idealnie na początku – masz przed sobą wiosnę, lato, jesień. Do zimy koło będzie gotowe.

Powodzenia!

Udostępnij:

CLOUD DANCER – KOLOR ROKU 2026

Kolor roku 2026 Pantone to Cloud Dancer. Jasny, bardzo delikatny odcień bieli, który na pierwszy rzut oka może wydawać się mało spektakularny. Jednak moim zdaniem to jeden z ciekawszych wyborów ostatnich lat.

Cloud Dancer nie jest czystą, laboratoryjną bielą. To odcień lekko przygaszony, neutralny. Nie wpada w krem, nie idzie w beż, nie jest też szarością. Wypisz wymaluj – tańcząca chmurka.

Kolor roku 2026 

Po kilku, powiedzmy to sobie szczerze, niezbyt trafionych kolorach Pantone (magenta, fiolet, zbyt jasna brzoskwinia), wreszcie coś fajnego. Nie dziwaczny jaskrawy odcień, który szybko się znudzi (i którego nie chciałabym mieć ani w swojej szafie, ani na ścianie) tylko – po raz pierwszy w historii wyborów koloru roku, czyli od 27 lat – biel. A więc barwa subtelna, dyskretna i minimalistyczna. Ani zimny, ani ciepły odcień, tylko coś, co nazywamy złamaną bielą („off-white”).

Biel kojarzymy z niewinnością, czystością, a także – co bardzo dziś ważne – z pokojem. W wielu kulturach to kolor święty. W sztuce i modzie – nowoczesny i z klasą.

Dla osób rysujących, malujących akwarelą, prowadzących szkicowniki albo planery to idealny kolor papieru. Nie konkuruje z kreską, nie walczy z pigmentem. Pozwala im wybrzmieć. W praktyce oznacza to czytelniejsze rysunki, spokojniejsze kompozycje i większą kontrolę nad całością pracy. A w notesie – odpoczynek dla wzroku.

Odcień, który porządkuje

Na blogu już wcześniej pisałam o tym, że biel w akwareli jest pełnoprawnym elementem obrazu, a nie tylko pustym miejscem. Cloud Dancer bardzo dobrze wpisuje się w to podejście. To kolor, który zachęca do zostawiania papieru w spokoju. Do niedomalowywania, planowania kompozycji tak, aby biel pracowała razem z kolorem, a nie była tylko tłem.

Cloud Dancer nie jest kolorem efektownym. Jest użyteczny. Porządkuje kompozycję, uspokaja stronę, pozwala skupić się na formie. Dla osób pracujących na papierze to propozycja spójna i praktyczna. Bez fajerwerków, za to z dużą ilością miejsca na to, co naprawdę ważne: kreskę, literę i pigment.

 

Jeśli chcesz spojrzeć na ten wybór szerzej, zajrzyj także do wcześniejszych wpisów o kolorach roku na blogu. Każdy z nich pokazuje inną potrzebę i inny sposób myślenia o kolorze.

kolor roku 2019 – Living Coral

kolor roku 2020 – Classic Blue

kolory roku 2021 – Ultimate Grey i Illuminating

kolor roku 2022 – Very Peri

kolor roku 2023 – Viva Magenta

koloru roku 2024 nie opisałam, był to Peach Fuzz (brzoskwiniowy)

kolor roku 2025 – Mocha Mousse

 

 

Udostępnij:

RĘCZNIE ROBIONE KARTKI ŚWIĄTECZNE. WRÓĆ DO PIĘKNEJ TRADYCJI

sierysuje.pl kartki świąteczne DIY

Jeśli nie pamiętasz swojej ostatniej kartki bożonarodzeniowej – pisanej odręcznie, z życzeniami od serca, ten artykuł jest właśnie dla Ciebie. W czasach, gdy większość świątecznych życzeń przychodzi SMS-em lub w formie kopiowanej grafiki z internetu, własnoręcznie wykonane kartki świąteczne mają niezwykłą moc. To nie tylko sympatyczny gest, ale też chwila wyciszenia i kreatywnego relaksu.

Czytaj dalej →

Udostępnij:

URBAN SKETCHING W PIGUŁCE – MIEJSKIE RYSOWANIE KROK PO KROKU

W cyklu „w pigułce” zbieram w jednym miejscu linki do artykułów na popularne blogowe tematy. Tym razem biorę na tapet urban sketching. Rysuję miasto od ponad 10 lat, to dla mnie relaks i okazja, by uważniej przyglądać się ciekawym elementom architektury.

Czytaj dalej →

Udostępnij: