Strona główna » PODSTAWY BRUSH PEN LETTERINGU – CZYM PISAĆ

PODSTAWY BRUSH PEN LETTERINGU – CZYM PISAĆ

sierysuje.pl brush pen dla początkującychBrush pen lettering posługuje się podobną techniką, jak kaligrafia. Jeśli masz doświadczenie w posługiwaniu się stalówką na obsadce, będzie Ci łatwiej nauczyć się kreślenia liter pisakami pędzelkowymi.

Całkiem początkującym gorąco polecam mój poprzedni artykuł o kaligrafii pędzelkowej i choćby kilka dni „oszukanego” brush letteringu zwykłymi flamastrami. Poznawszy sposób prowadzenia ręki i pisania liter, łatwiej Ci będzie pracować z prawdziwymi brush penami, które mają miękką (lub bardzo miękką) końcówkę o kształcie pędzelka.

Brush peny dla początkujących

Pisaki pędzelkowe (brush peny) bardzo się między sobą różnią. Jedne mają po prostu miękką końcówkę, inne prawdziwy pędzelek. Końcówka może być większa albo mniejsza, twardsza albo miękka. Jeśli przez przypadek kupisz pisak dla zaawansowanych, możesz się niepotrzebnie zniechęcić do tej – efektownej i bardzo modnej – odmiany kaligrafii.

Niestety, najlepsze brush peny dla początkujących, czyli z twardą końcówką (hard tip), ciężko kupić w dobrej cenie w polskich sklepach. Dostaniesz je na eBayu lub Amazonie.

Mam w domu kilka rodzajów brush penów. Mój zdecydowany faworyt to Tombow Fudenosuke brush pen. To nieduży pisak, nadaje się więc do pisania w notesie czy Bullet Journalu, a jego końcówka jest idealna dla początkujących. Można go kupić tylko w kolorze czarnym albo szarym, ale za to w dwóch wersjach: hard tip (twarda końcówka) i soft tip (bardziej miękka, ale wciąż łatwa do okiełznania).

sierysuje.pl brush pen dla początkujących

Drugi brush pen, który polecam to Koi Coloring Brush Pen firmy Sakura. Ma pędzelek średniej wielkości, bardzo przyjazny mało wprawnej ręce. Do wyboru 48 kolorów i blender do ich mieszania na kartce. Jest to jeden z tańszych brush penów, kupiłam go za około 5 złotych.

I mój trzeci faworyt: Ecoline Brush Pen, czyli pisak wypełniony farbą wodną Ecoline. Można nim malować albo kaligrafować. Jest dość posłuszny, ma spory pędzel, więc najlepiej się sprawdza przy kreśleniu dużych zamaszystych liter. Do kupienia w 29 kolorach plus blender do ich mieszania, za około 7 złotych.

PITT Artist Pen firmy Faber-Castell to nieduży pisak z elastyczną końcówką, dość łatwy w obsłudze. Nie wszystkie pisaki PITT mają pędzelkową końcówkę: szukaj takich z oznaczeniem B (brush albo big brush), SB (soft brush). Do wyboru 60 kolorów. Pisak ten jest wodoodporny. Kosztuje około 9 złotych.

sierysuje.pl najlepszy brush pen

Brush peny dla zaawansowanych

Najpopularniejszy wśród osób zajmujących się brush letteringiem pisak pędzelkowy to Tombow Dual Brush Pen z dwoma końcówkami: pędzelkową i zwykłą. Występuje w aż 96 kolorach, które można mieszać, uzyskując piękny efekt cieniowania (ombre). Cienka końcówka przydaje się do uzupełniania kaligrafii napisami. Jest to moim zdaniem pisak dla średniozaawansowanych. Ma spory pędzelek do pisania dużych liter. Kosztuje kilkanaście złotych.

ZIG Art & Graphic Twin to kolejny japoński pisak z podwójną końcówką. Kupisz go w 80 kolorach plus blender do ich mieszania. Na kartce zachowuje się podobnie, jak Tombow Dual, kreska jest gładka, szeroka. Posługiwanie się nim również wymaga pewnej wprawy. Kosztuje około 10 złotych.

Pentel GFKP to pisak z superelastycznym nylonowym pędzelkiem, idealny do kaligrafii orientalnej. Używam go do rysowania, natomiast w brush letteringu poradziłby sobie z nim tylko ktoś bardzo doświadczony. Daje piękną, idealnie czarną i szybko schnącą kreskę o bardzo zróżnicowanej linii. W komplecie z czterema wkładami kosztuje około 45 złotych. Jak wygląda rysunek z akcentami naniesionymi tym brush penem możesz zobaczyć poniżej na rysunku mojego autorstwa.

Inne polecane brush peny, których jednak jeszcze nie przetestowałam to m.in.: Kuretake Bimoji Brush Pen (początkującym polecana jest końcówka Extra Fine), Kuretake Disposable Pocket Brush Pen (Extra Fine), Pentel Fude Touch Sign Pen, Prismacolor Brush Tip Marker, Copic Multiliner Sp Brush Pen.

Papier do brush letteringu

Wielkim plusem kaligrafii pędzelkowej jest możliwość pisania po dowolnym (byle gładkim) papierze. Nawet zwykły cienki papier do drukarki daje radę. Na specjalne okazje można użyć bloku technicznego czy brystolu. Bardzo dobrze pisze się brush penami po papierze z bloków Rhodia, Canson Mix-Media i Canson Marker.

Ponieważ często brushpenowymi napisami uzupełniam rysunki w sketchbooku, muszę uważać jeśli papier jest bardzo gruboziarnisty. Pędzelek ześlizguje się po nierównościach i napis może wyjść krzywo.

Jak się nauczyć brush letteringu

Nie porywaj się od razu na pisanie całych zdań. Zacznij od rozgrzewki. Poznaj swój brush pen, sprawdź jakie kreski stawia. Poćwicz trzymanie pisaka pod właściwym kątem.

Kolejny etap to żmudne ćwiczenia pojedynczych kresek. Kiedy się ich nauczysz, będziesz w stanie skonstruować każdą literę, tak jak na przykładzie pokazałam literę „a”. Pamiętaj, że kiedy prowadzisz pisak do góry, kreska powinna być jak najcieńsza – w dół zaś gruba. Najtrudniejsze jest płynne przechodzenie od kreski cienkiej do grubej (w literach takich jak „c” czy „o”) – kreśl je tak długo, aż się nauczysz.

sierysuje.pl brush lettering ćwiczenia

Kiedy już potrenujesz fragmenty liter, możesz zacząć składać je w litery, a potem w słowa. W Internecie jest wiele miejsc, w których można sobie pobrać i wydrukować alfabety do ćwiczeń (wystarczy wpisać w wyszukiwarkę „brush lettering free practice sheets”). Jak kreślić litery możesz podpatrzeć na filmikach (pełno ich na Instagramie i YouTube). Za kilka tygodni rusza darmowy kurs letteringu Strathmore, wystarczy założyć konto i się zapisać pod tym linkiem.

W kolejnym poście o brush letteringu spróbujemy popisać prawdziwymi pędzelkami, takimi do malowania. Mam nadzieję, że do tego czasu nabierzemy już wprawy w kaligrafowaniu pisakami.

Ja staram się ćwiczyć przynajmniej pół godzinki dziennie, a Ty?

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Udostępnij:

11 komentarzy

  1. MM pisze:

    Dwa dni temu oszalałam. Przypadkiem znalazłam Twojego Bloga i…. Bomba!!! nie mogę przestać myśleć o kaligrafii , bullet journal i tym cudownym czymś … przy tworzeniu i poznawaniu nowego.
    Dzisiaj byłam w plastycznym i kupiłam kilka bruschpenów wydając ponad 60 zł.
    Przecznicę dalej jest sklep TIGER, a tam cztery kolory BRUSCH PENS za 6 zł.
    Próba była, ale nieudana. Tzn. te z Tigera to „dziwneCOŚ” ma długi pędzelek , włoski są potargane i przykładając do papieru już robi się kleks.
    Natomiast kuretake – piszczą.
    Ale to mnie nie zniechęca. Walczę, piszę i czekam na koleje wpisy. Pozdrawiam

    • Agata
      Agata pisze:

      Brush peny z Tigera nie mają dobrej opinii, ja osobiście ich nie mam, ale oglądałam w sklepie;) Brush peny zakończone prawdziwym pędzelkiem (z włoskami), a nie filcową końcówką muszą być bardzo dobrej jakości, żeby ładnie pisały.
      A które Kuretake Ci tak piszczą? ZIG?

      Dla początkujących najlepsze są pisaki z twardą końcówką – z tych, które mam w domu poleciłabym Tombow Fudenosuke i Kuretake Bimoji.
      Pozdrawiam i życzę wytrwałości w ćwiczeniach, niedługo będzie kolejny wpis o brush penach, zaglądaj na bloga 🙂

  2. DieZu pisze:

    Ja mam dwa brush peny od Faber Castell, ale dopiero dzięki Twojemu wpisowami (a trafiłam tu dzięki Share Weekowi od https://agwordsandcrafts.wordpress.com/) po raz pierwszy zaczęłam właściwie na nich „trenować” – dziękuję!
    Zastanawiam sie tylko jak szybko się końcówka w takim brysh penei „zużywa”? Albo może jak coś źle robię, ale mam wrażenie, że przy przejścią z pisania cienkiego, sama końcóweczką do pisania grubych kresek w dół, ogólnie ta końcówa się niszczy? zużywa? czy może to coś całkowicie naturalnego?

    • Agata
      Agata pisze:

      Bardzo mi miło, że trafiają tu osoby z Share Weeka 🙂 Ta końcówka się niestety z czasem niszczy, a PITT Faber Castell mają opinię stosunkowo szybko się zużywających pod tym względem – ja w swoich tego nie zauważyłam, ale czytałam już o tym kilkakrotnie.

    • Agata
      Agata pisze:

      Tombow Dual Brush (z miękkim pędzlem) kupisz wszędzie w sklepach plastycznych, są dość łatwo dostępne. Tombow Fudenosuke (te twarde) są jeszcze na Ebayu (też kupowałam z darmową wysyłką). W Polsce ich nie ma w sklepach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.