Strona główna » „CO? JAK? NAPISAĆ” JOHN HOWARD CROMWELL – LITERY KROK PO KROKU

„CO? JAK? NAPISAĆ” JOHN HOWARD CROMWELL – LITERY KROK PO KROKU

sierysuje.pl książka lettering liternictwo

Pięknie wydana książka o literach… w której w ogóle nie ma tekstu. Prosty system budowania alfabetów spodoba się fascynatom hand letteringu, szczególnie początkującym.

„A System of Easy Lettering” Johna Howarda Cromwella wydano w Polsce jako „Co? Jak? Napisać”. Jednak oryginalny tytuł „System łatwego liternictwa” lepiej oddaje ideę książki: w bardzo prosty sposób oswaja ona z literami. Wystarczy wziąć kartkę w kratkę i odwzorowywać alfabety zaproponowane przez autora. Większość z nich bazuje na jednym, prostym i geometrycznym (na zdjęciach widać go na kartce, na której napisałam nazwę bloga) – na jego przykładzie uczy, jak konstruować litery, a potem je zmieniać: wydłużać, poszerzać, tworzyć efekt 3D. Książkę po raz pierwszy opublikowano, bagatela, 130 lat temu. Jej minimalistyczna forma sprawia, że nie zestarzeje się dopóki ludzie będą zainteresowani ręcznym kreśleniem liter.

sierysje.pl liternictwo litery alfabety

Jak korzystać z książki „Co? Jak? Napisać”

We wstępie Cromwell pisze: „należy (…) za pomocą ołówka podzielić jakąkolwiek powierzchnię, na którą chcemy nanieść litery, na kwadraty (albo równoległoboki); atramentem lub farbą nakreślić litery w wybranym stylu, a następnie wymazać ołówkowe linie i gotowe!”.

Sposób nauki jest bardzo prosty. Mamy do wyboru 39 alfabetów. Najpierw autor pokazuje kierunek linii przy pisaniu przykładowej litery z danego alfabetu, następnie po lewej stronie w kratkach widzimy wszystkie litery tego alfabetu (wielkie i małe, czasem również cyfry i ligatury, czyli litery łączone, jak œ), a po prawej jest miejsce do ćwiczeń.

Dodatkiem do książki jest zeszyt ćwiczeń pod tym samym tytułem – jest w nim 25 alfabetów. Można go kupić oddzielnie – nie trzeba mieć książki, by z niego korzystać. To dobra opcja, by się przekonać, czy metoda Cromwella nam odpowiada, bo jest sporo tańszy. Papier zarówno w książce, jak i w zeszycie ćwiczeń jest dość cienki, ale dobrze współpracuje zarówno z cienkopisami, jak i piórem wiecznym czy stalówką i tuszem kaligraficznym.

sierysuje.pl książka o letteringu

Dla kogo te literki?

Książka „Co? Jak? Napisać” nie jest podręcznikiem liternictwa. Nie przedstawia wiedzy o budowie liter czy sztuce kompozycji napisów. Nauka polega na odwzorowywaniu alfabetów. Litery można wykorzystywać na przykład do robienia nagłówków w Bullet Journalu albo do opisywania rysunków w sketchbooku. Kolejny etap nauki to tworzenie na ich podstawie własnych liter.

Metoda jest tak prosta, że po książkę mogą sięgnąć starsze dzieci i nastolatki. Spodoba się fascynatom typografii. Początkującym miłośnikom hand letteringu podsunie pomysły na napisy. A wszystkich nauczy cierpliwości, bo dokładne odwzorowywanie alfabetów Cromwella wymaga skupienia. Niewątpliwie jest to dość specyficzna książka: dla osób zainteresowanych tematem, chętnych do ćwiczenia liter.

sierysuje.pl Co? Jak? Napisać Cromwell recenzja

Jak korzystam z książki?

Po przejrzeniu „Co? Jak? Narysować” wybrałam te alfabety, które mi się spodobały i od razu zaczęłam tworzyć napisy. Geometryczne litery bardzo ciekawie wyglądają w sketchbooku. W końcowej części książki jest także kilka alfabetów w stylu Copperplate, które będę ćwiczyć stalówką na obsadce. Litery Cromwella trenuję zarówno w książce i zeszycie ćwiczeń, jak i w zeszycie w kratkę. W sketchbookach rysuję sobie siatkę linii ołówkiem.

To pierwsza recenzja w nowym blogowym cyklu się czyta. Będę w nim przedstawiała interesujące książki (polskie i zagraniczne) związane z tematyką bloga.

Dzięki uprzejmości wydawnictwa Egmont mam dla Was dwa komplety (książka i zeszyt ćwiczeń) „Co? Jak? Napisać”. Jak zdobyć książkę? Napisz w komentarzu, do czego wykorzystasz alfabety Cromwella. Wybiorę dwie odpowiedzi, które uznam za najciekawsze. Nie zapomnij polubić blogowego fanpage’a i zajrzeć na mój Instagram! Masz Twittera? Tam też mnie znajdziesz! Na odpowiedź masz czas do wtorku 14 marca 2017 do godziny 23.59! 🙂

Udostępnij:

31 komentarzy

  1. Agata
    Agata pisze:

    Jeszcze raz dziękuję wszystkim za liczny udział w konkursie – przeczytałam wszystkie komentarze z ogromną przyjemnością. Wybór był niełatwy, bo Wasze wypowiedzi były bardzo ciekawe <3

    Książki otrzymują: Marysia i Alex Catnip. Serdecznie gratuluję! Wysyłam do Was maile z prośbą o adres.

    Zachęcam do odwiedzin na blogu, bo planuję kolejne konkursy – i dla miłośników literek, i dla rysujących, i dla wielbicieli Bullet Journala. Pozdrawiam!

  2. Agata
    Agata pisze:

    Dziękuję za wszystkie odpowiedzi, zabieram się do czytania i w ciągu najbliższych dni ogłoszę, do kogo polecą książki. Pozdrawiam serdecznie!

  3. Alex Catnip pisze:

    Od kiedy dołączyłam do grupy na fb i wzięłam udział w wyzwaniu #doskonalimypismo (którego nie ukończyłam jeszcze niestety) to złapałam bakcyla. Od dwóch tygodni dzień w dzień przynajmniej godzinkę ćwiczę pismo. Raz piórem, raz brushpenami, raz cienkopisem i flamastrami, raz ołówkiem, codziennie bawię się z literami próbując je łączyć z akwarelowymi maziajami 🙂 Kolejnym krokiem na pewno będzie próba połączenia z fotografią 🙂 I złapałam się na tym, że siedząc przy biurku patrzę na podkładkę pod kubek z napisem „London” i myślę: „Ale świetny font, ciekawe czy uda mi się go powtórzyć i uzyskać taki trójwymiarowy efekt” 😀 Jestem zdecydowanie głodna książek i tekstów i przeróżnych nowych alfabetów :))

  4. ad95am pisze:

    Jestem chłopakiem i bardzo często słyszę, że „piszę jak dziewczyna”. Wg mnie to bzdura, a umiejętność czytelnego pisma nie jest uwarunkowana płcią. Ogólnie dużo rysuję i ostatnio założyłem wspomniany w artykule sketchbook. Zastanawiam się także nad założeniem BuJo, ale muszę dobrze przemyśleć jego rozplanowanie, żeby wyglądał bardziej „po męsku”. I to głównie do tego chciałbym wykorzystać proponowane alfabety. No i w końcu nauczyłbym się używać czcionki innej niż swoja, bo do tej pory wymyślne napisy wyłącznie kalkowałem. W szkicowniku lubię podpisywać rysunki łacińskimi nazwami. A jeśli chodzi o kreatywne planowanie, to mógłbym w końcu pokazać, że facet też umie! 😀

  5. Lidiu pisze:

    A ja po prostu chciałabym w końcu polubić swoje pismo. Zacząwszy tworzyć BJ i próbując kreślić ładniejsze litery zaczyna trochę lepiej wyglądać a po ćwiczeniach z taką książką to już w ogóle byłoby super.

  6. Emi pisze:

    Chciałabym stworzyć na instagramie serię ,,kartek z pamiętnika” zamieszczonych w moim Bullet Journal z pięknymi napisami i przemyśleniami życiowymi. Coś w rodzaju bloga, ale w starym stylu. Niestety, na obecną chwilę moje pismo nie nadaje się do pokazania ludziom. XD Nic nie relaksuje mnie tak jak kreślenie literek więc +10 do relaksu i spokoju gwarantowany. A także własnoręcznie wykaligrafować, narysować i napisać piękną baśń dla dzieci, którą wydam, a następnie wystawię na aukcji wośpu. 🙂

  7. makate pisze:

    Dzięki za recenzję – chyba na grupie mignęła mi okładka tej książki i tak się zastanawiałam co to takiego i czy warto mieć 🙂 Ja bardzo lubię tworzyć piękne napisy, obecnie dopiero się uczę, więc głównie odtwarzam znalezione w sieci ozdobne cytaty albo brushpenowe zawijasy.
    Z tego też powodu bardzo chętnie poćwiczyłabym alfabety z książki Cromwella. Myślę, że mogłabym je wykorzystać na początku do tworzonych przez mnie kartek (świątecznych i okazjonalnych). A następny krok – chciałabym ozdobić kawałek ściany w naszym pokoju jakimś fajnym napisem i takie pogrubione wyraźne pismo wydaje się super – z miłą chęcią nauczyłabym się co nieco od Cromwella! :)) Pozdrawiam!

  8. Yvonne pisze:

    Jestem zielona jak szczypiorek na wiosnę, chciałabym ładnie pisać (po prawdzie troszkę już próbuje, pióra mam) i wygląda na to, że najlepiej zacząć od tej książki a jak jeszcze jest zeszyt ćwiczeń to już w ogole fantastyczny zestaw na początek!!! A alfabety wykorzystam do pisania, coraz ładniejszego pisania, a że najczęściej piszę ostatnio w moim bullet journalu to będzię to po prostu piękny bullet… 😇🖋🤗 I jeszcze dobry przykład dla dzieci 🙂 starsze ma już swoje pióro, młodsze będzię się przyglądać i może też zapała z czasem miłością do pięknego pisma! 🤔 ❤

  9. Rozzinka pisze:

    Z całą pewnością wykorzystywałabym do twrzenia kartek i listów. Co roku staram się wysyłać kartki na święta, pamiętać o wszelakich urodzinach i imieninach i rocznicach… I staram się by to tekst był glownym elementem.

  10. maagdzia pisze:

    Mam w tym roku 4 wesela i zamarzyły mi się własnoręcznie zrobione, pięknie wypisane kartki, poza tym Album dziecka mojej córki aż się prosi o ładne uzupełnienie.

  11. Kasia BD pisze:

    Mój album na wspomnienia rodzinne z 2017 roku, czeka na ładne napisy :). Bo ja bazgrzę jak kura pazurem ;P.

  12. Justyna pisze:

    Cześć 🙂

    Zapragnęłam już jakiś czas temu wykonać własnoręcznie wypisane zaproszenia na swój ślub 👰🏻💕🤵🏻 Jest bardzo dużo gotowych projektów, ale jednak chciałabym zrobić to sama. Szukam różnych inspiracji/porad i przy dzisiejszej porannej kawie znalazłam się tutaj. Jest tu pięknie! 😍😍😍 Uwielbiam detale i tym właśnie sposobem, pisząc litera po literze na zaproszeniach chciałabym je wyróżnić. Wierze, że mi się uda! Ta propozycja książki pozwoli mi pewnie przenieś się w świat pięknych liter i zacząć przygodę z pisaniem. Pozdrawiam ciepło! 🖌🖌🖌

  13. Marysia pisze:

    O! Widziałam na wystawie sklepu i zamierzałam obejrzeć przy okazji, a tu proszę! Koniecznie! Zapragnęłam gorąco zrobić coś w tym kierunku, od kiedy zaczęłam popularyzować „przykazania domowe” Marii Rodziewiczówny. Najpierw pisakiem na tkaninie, potem pirografem na drewnie, ratuję się szablonami i pismem technicznym jeszcze z kartografii ze studiów, ale jakże pragnę czegoś ładniejszego. Treść świetna tylko jeszcze muszę się postarać o formę. Oprócz „tablic” z tymi przykazaniami marzą mi się obrusy ozdobione ręcznie ciekawymi sentencjami, tkanina czeka, aż ręka się wprawi.
    A poza tym listy: mam grono chrześniaków „zamiejscowych” i moim sposobem na relację z nimi są listy: na urodziny,imieniny i święta. I też ostatnio stwierdziłam, że powinnam się bardziej postarać…
    Serdeczne pozdrowienia!

  14. Paulina pisze:

    Wygląda to genialnie 🙂
    Książkę (a raczej nabyte dzięki niej umiejętności) wykorzystałabym z pewnością do mojego bujo, do pisania listów, robienia etykiet – generalnie do codziennego pisania, bo mnie takie ozdoby mega cieszą. Jednak nie byłby to jedyny sposób, bo na pewno wykorzystałabym tę umiejętność do ładnego pisania na paznokciach. Czasami zdarza mi się napisać coś na nich, jako dodatek do zdobień, zazwyczaj są to jakieś krótkie hasła (jak np. ‚Happy Birthday’), albo cyfra/liczba, ale jednak o wiele ładniej wyglądałyby w jakimś ładnym alfabecie, a nie moim zywkłym, codziennym pismem 🙂

  15. agata pisze:

    Wykorzytalabym do prowadzenia bujo, podobja mi sie wizulanie propozycje autora ksiazki i beda wprost idealnie pasowac do mojego bujo. A gdy naucze sie wszystkiego z ksiazki co tylko sie da to przekarze ja dalej;) bo dobre ksiazki warto puszczac w swiat

  16. Dorota pisze:

    Ooo, ja bym chętnie wykorzystała na piękne podziękowanie rodzicom, które by dostali po ślubie. Za to jak bardzo wspierają w rozwijaniu moich zainteresowań związanych z kaligrafią, dopingują i oczywiście za przykład MOŁOŚĆI! 🙂

  17. Monika pisze:

    Alfabety Cromwella wykorzystałabym do przygotowania plakatu dla męża – prezentu z okszji 10 rocznicy naszego ślubu.
    Mam czas do 2 czerwca 🙂 Ale najpierw muszę poćwiczyć bo przygodę z liternictwem dopiero zaczynam.

  18. dorota_wydra pisze:

    Jestem miłośnikiem pisanych ręcznie listów i kartek pocztowych. Prowadzę pamiętnik, kalendarz w zeszycie, od niedawna odkrywam bullet journal. Studiuję edytorstwo, więc typografia nie jest mi obca. Uwielbiam odkrywać nowe alfabety, bawić się literami i zaskakiwać znajomych, kiedy dostają ode mnie listy/pocztówki. Ostatnio odkryłam pisanie akwarelami, myślę, że to najlepsza pora na kolejne odkrycie.

  19. Moolik pisze:

    Kilka dni temu pytałam na grupie bujo na Facebooku o czcionki i inspiracje do kaligrafii. Jedna z osób doradziła mi, zebym przerysowywała je z komputera. Jestem osobą mało techniczną, ale chyba lepiej pasuje określenie – szalenie staromodną 😉 kocham klasyke – zapach i fakture papieru, miekkosc ołowka, charakrerystyczny zgrzyt pióra pod palcami.. nie wiedziałam, ze dostepne są takie cudowne materiały do nauki, doskonale spełniajace moje potrzeby i oczekiwania. I tak wchodząc dziś na Twojego bloga, znalazłam idealną odpowiedź dla siebie! Książki pozwoliły by mi rozwijać umiejętności pięknego pisania. Moje prace wskoczyły by na wyższy poziom! Nie tylko Bujo, ale równiez inne projekty, ktore maja dla mnie ogromne znaczenie. A ja mogłabym robić to co lubię najbardziej – uczyć sie, rozwijać, a przede wszystkim tworzyć! korzystając ze swietnych materiałów. Czy mogłabym chcieć wiecej? 😉
    Bardzo dziękuję za ten wpis!
    Ciepło pozdrawiam! 🙂 ❤

  20. Anna Bednarz pisze:

    Już teraz kaligrafuję życzenia, kartki okolicznościowe i ciekawe podpisy na prezentach dla znajomych, ale bardzo mi się marzy udoskonalić moje pismo i wykorzystać to w ślubnych zaproszeniach. Również etykietki na stole, na butelkach i na drobiazgach dla gości byłyby w jednym stylu. Już widzę ten piękny papier i estetyczne i radosne napisy. Czasu mam jeszcze sporo, więc na pewno zdążę 🙂

  21. Agata pisze:

    Do sketchnotowania (ilustrowania idei) na moich studiach medycznych :). Dopiero zaczynam swoją przygodę z myśleniem wizualnym i poszukuję inspiracji i pomocy w bardziej czytelnym i zróżnicowanym ilustrowaniu pojęć oraz treści wykładów za pomocą rysunków i ciekawych stylów pisma. Myślę, że ta książka bardzo by mi w tym pomogła 🙂

  22. Siencja pisze:

    Och, do czego?! No oczywiście w szkicowniku, do kartek świątecznych, w pamiętniku, w bullet journalu i… w nauce na studia. Staram się przygotowywać notatki do nauki w ciekawy sposób żeby mieć przyjemność z nauki. Taka książka była by dla mnie super inspiracją. :)) No i oczywiście podzielilabym się nią z moją córeczką. 😉
    Muszę napisać, że jak zwykle z wielką przyjemnością czytam Twoje wpisy. Niestety przez sesję mam ich kilka do nadrobienia. 🙁

  23. Dagmara J. pisze:

    Świetne książki. Dopiero rozpoczynam swoją przygodę z handletteringiem więc na pewno dużo by mnie nauczyły. Moim marzeniem jest stworzyć dla bliskich i znajomych zestaw kartek okolicznościowych i podarować – książki pomoglyby mi to marzenie zrealizować z lepszym efektem.

  24. Roksana pisze:

    To może być naprawdę ciekawa i pomocna książka! A do czego wykorzystam alfabety, hmm… wczoraj wybrałam z narzeczonym ostateczną datę ślubu (już w czerwcu, po dwóch latach odwlekania…) i pomyślałam sobie, że skoro ćwiczę kaligrafii i hand lettering to może byłoby fajnie wypisać samemu zaproszenia. I do tego właśnie bym je wykorzystała, wybrała najładniejszy i do maja ćwiczyła, żeby był idealny 🙂 Dzięki za tą recenzje, takich inspirujących książek nigdy za dużo!

  25. Klaudyna pisze:

    Chce wydać własnoręcznie przygotowaną książeczkę dla dzieci. Mam nadzieję, że z pomocą książki „Co? Jak? Napisać” uda mi się stworzyć wyjątkowy alfabet, żeby moja książka była niepowtarzalna. 🙂

  26. KasiaT pisze:

    Moje dzieci mają mnóstwo pudełek z różnymi duperelkami (tak jak mama 🙂 ). Wszędzie mamy sporo takich schowków (leki, ubrania sezonowe, buty). Fajnie by było poćwiczyć ciekawe alfabety, żeby oprócz praktycznie było też ładnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.