Chcesz podarować pod choinkę coś naprawdę wyjątkowego? Zamiast kolejnego zestawu kosmetyków, skarpetek czy kubka z napisem „Najlepsza przyjaciółka”, daj prezent zrobiony własnoręcznie lub związany z kreatywnością!
Warto znać klasykę – by lepiej rozumieć konstrukcję liter i rozwijać własny styl. Dziś przypominam trzy style kaligraficzne, o których pisałam na blogu: uncjałę, italikę i kursywę angielską (Copperplate).
W cyklu „w pigułce” zbieram w jednym miejscu linki do artykułów na popularne blogowe tematy. Tym razem biorę na tapet urban sketching. Rysuję miasto od ponad 10 lat, to dla mnie relaks i okazja, by uważniej przyglądać się ciekawym elementom architektury.
Pewien młody zdolny artysta podpowiedział mi ciekawy temat na artykuł blogowy – jak sobie radzić z perspektywą. Jej zasady spędzają sen z powiek początkującym urban sketcherom, zresztą nie tylko im: wszystkim, którzy uczą się rysować. Dziś zatem zajmiemy się tym tematem, zapraszam do lektury!
Obsadka, czyli uchwyt do stalówki to element niezbędny do kaligrafowania tuszem. Jeśli nie wiesz, jaką okupić – prostą czy skośną, zwyczajną czy kunsztownie toczoną, za kilka złotych czy za kilkaset, zapraszam do lektury!
Do napisania tego artykułu zainspirowała mnie korespondencja mailowa z młodziutką Czytelniczką bloga. Pytała, co konkretnie zapisywać w dniówkach – postanowiłam wziąć dziś na tapet ten temat, bo już kilkakrotnie go poruszaliście.
W trzecim artykule poświęconym kursywie angielskiej (Copperplate) omówię duże litery tego kroju. Podobnie jak minuskuły, mają one kilka bazowych elementów powtarzających się w niektórych literach.