Jesień w pełni, czas na kolejny odcinek cyklu prezentującego ciekawostki związane z tematyką sięrysuje.pl, zbyt drobne, aby poświęcać im osobne artykuły. Zapraszam na kolejną odsłonę!
Powoli zbliża się piąta rocznica bloga. Przypomnijmy sobie z tej okazji pięć najchętniej czytanych tekstów. Ciekawa jestem, czy zgadniesz, które artykuły były najpopularniejsze?
Sama nie wiem, czy wolę wiosnę, lato czy jesień. Nie ulega jednak wątpliwości, że rysować najbardziej lubię motywy jesienne – liście, kasztany, żołędzie, owoce i warzywa. Pora roku, w którą właśnie wkroczyliśmy to idealny moment na rozpoczęcie kreatywnej przygody z farbami, kredkami czy markerami.
Rok temu zabrałam Cię na stołeczną Starówkę, gdzie rysowałam kamieniczki przy Kanonii. Tego lata również wędruję ze szkicownikiem po moim mieście – tym razem zapraszam na warszawski Mirów.
Jesteśmy na półmetku wakacji – to idealny moment na powrót lubianego cyklu, w którym gromadziłam ciekawostki związane z tematyką sięrysuje.pl, zbyt drobne, aby poświęcać im osobne artykuły. Zapraszam na pierwszą, letnią edycję!
Pierwszy zielnik z ilustracjami zrobiłam 7 lat temu. Zasuszone kwiaty i liście uatrakcyjniają obrazek. Wakacje i wczesna jesień to najlepsza pora, by się zająć tworzeniem takiego zielnika.
Akwarelowe plamy albo stylizowane motywy roślinne to zarazem wspaniała ozdoba BuJo i sposób na oswojenie farb wodnych i zachęta, by lepiej poznać to fascynujące medium.
Ostatnio dużo maluję gwaszami. Rozrabiam je lekko z wodą (do konsystencji jogurtu), dzięki czemu obrazki nie są tak spontaniczne i nieprzewidywalne jak akwarelowe, za to mają zdecydowane kolory i ciekawy „plakatowy” styl.