Strona główna » SIĘ DZIEJE (latem)

SIĘ DZIEJE (latem)

Jesteśmy na półmetku wakacji – to idealny moment na powrót lubianego cyklu, w którym gromadziłam ciekawostki związane z tematyką sięrysuje.pl, zbyt drobne, aby poświęcać im osobne artykuły. Zapraszam na pierwszą, letnią edycję!

Pierwsza odsłona cyklu zaistniała we wrześniu 2017 roku, czyli prawie cztery lata temu. Zapowiadałam wtedy, że w nowej serii artykułów będę pisała „o ciekawych imprezach związanych z tematyką bloga, o inspirujących artystach, książkach i o moich artystycznych planach. Jednym słowem o tym, co się dzieje„.  

poprzednie wpisy z cyklu się dzieje

Wakacyjny urban sketching

Podczas lockdownu obiecywaliśmy sobie z moim synem Filipem (który także jest zapalonym rysownikiem), że kiedy tylko będzie to możliwe wybierzemy się na wspólne rysowanie. Cieszę się, że tego lata udało nam się już kilka razy umówić na urban sketching.

Na początku wakacji wybraliśmy się do Wilanowa, co było świetnym pomysłem na upalny dzień. W pięknym przypałacowym parku nie odczuwało się wysokiej temperatury, nietrudno też było znaleźć ciekawy motyw do narysowania. Uwieczniliśmy między innymi donicę na kwiaty stojącą przed oranżerią, chińską altanę, pseudoantyczny mostek i – już poza terenem zespołu pałacowo-parkowego – budynek przy ulicy Kostki-Potockiego oraz (jeden z moich ulubionych motywów) kawę w sympatycznej włoskiej kawiarence.

Na miejscu zrobiłam szkic ołówkiem i rysunki cienkopisem, częściowo pokolorowałam akwarelami rysunki, w domu zrobiłam napisy kaligraficzne piórem Parallel, opis, wkleiłam bilet, dodałam „pinezki” z lokalizacją.

dobre rady na letni urban sketching

Sztuka (na) ulicy

Chcesz się ukulturalnić podczas urlopu, a na samą myśl o zwiedzaniu muzeów robi Ci się słabo? Sztuka już dawno wyszła na ulice, trzeba tylko uważnie rozglądać się dookoła! Domy zdobią murale, nierzadko tak piękne i pomysłowe, że nie jest żadną przesadą nazywać je Sztuką. Street art nie jest zresztą wcale domeną wielkich miast – z obrazów na kamienicach słynie Białystok, a deskale (malowane na drewnianych stodołach) Arkadiusza Andrejkowa zdobią podkarpackie i podlaskie wsie.

P.S. wizyta w muzeum też może być fajna – przeczytaj ten artykuł. 😉

Kolor –rarytas

Lato kojarzy się nam z błękitem nieba i lazurem morza. W rzeczywistości wakacyjny kolor niemal nie występuje w przyrodzie! „Niebieskie” motyle, ptaki czy kwiaty sprytnie odbijają światło, bezczelnie oszukując nasz wzrok. Woda i niebo też wcale nie są niebieskie. Nic dziwnego, że tak rzadka barwa od zawsze była traktowana z atencją – w malarstwie niebieski barwnik pozyskiwany z kamienia lapis-lazuli przez długi czas zarezerwowany był tylko do malowania szat Maryi.

Prawdziwy czy oszukany – niebieski koi i odpręża, cieszmy się nim latem. A jeśli chcesz wiedzieć więcej o tym królewskim kolorze, zajrzyj do tego artykułu i do wpisu o historii barwników.

Życzę Ci wspaniałej drugiej połowy wakacji, wielu radosnych letnich zaskoczeń i wielu kreatywnych chwil w sierpniu!

Udostępnij:

4 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.