Strona główna » JAK KALIGRAFOWAĆ POLSKIE LITERY? PO CO NAM ZNAKI DIAKRYTYCZNE

JAK KALIGRAFOWAĆ POLSKIE LITERY? PO CO NAM ZNAKI DIAKRYTYCZNE

sierysuje.pl jak kaligrafowac polskie litery

Polskie znaki diakrytyczne i dwuznaki są zmorą miłośników kaligrafii nowoczesnej, którzy – ucząc się od zagranicznych artystów – nie wiedzą, jak je pisać, aby nie odebrać tekstowi urody. Jak kaligrafować polskie litery?

Diakritikós to po grecku „odróżniający”. Znaki diakrytyczne mogą być umieszczane nad literami, pod nimi i wewnątrz. Zmieniają ich wymowę, tworząc tym samym nowe litery.

Uważamy, że są cechą odróżniającą nasz język od innych, ale połowa Polaków nie używa ich na co dzień w tekstach elektronicznych. Z wygody i lenistwa.

Znajdziemy je nie tylko w polszczyźnie, ale i innych językach, jak choćby niemieckie umlauty (dwie kropeczki nad „a”, „u” i „o”), czeskie odwrócone daszki (hački) czy francuską cedyllę (ogonek pod „c”). Skąd się wzięły? Kiedy w Średniowieczu zaczęły powstawać literatury narodowe, okazało się że alfabet łaciński nie ma liter odpowiadających niektórym głoskom w językach europejskich. Musiano więc je stworzyć. W polszczyźnie początkowo dostosowywano dźwięki do łacińskich liter w sposób niekontrolowany, co widać w tekstach staropolskich. Z czasem sposób zapisywania polskich głosek ujednolicił się – obecnie jest ich kilkanaście, w tym dziewięć ze znakami diakrytycznymi.

sierysuje.pl jak kaligrafować polskie literyZ ogonkami czy bez?

Polskim ogonkom grozi zagłada – biją na alarm językoznawcy. Sam profesor Bralczyk apeluje o ich używanie i poparł kampanię walczącą o zachowanie naszych znaków diakrytycznych „Język polski jest ą-ę”. Rezygnacja z nich uprościłaby komunikację i przyspieszyła pisanie, szczególnie na klawiaturze, ale z drugiej strony, jak powiedział profesor „dla szybkości i efektywności poświęciliśmy już tak wiele wzbogacających zwyczajów i rytuałów, że coraz mniej mamy z życia radości i satysfakcji”. Przeciwnicy ogonków uważają, że są anachroniczne, zatruwają życie uczniom i utrudniają korzystanie z elektronicznych komunikatorów.

Czy wygra pragmatyzm, czy unikatowość (i uroda) języka – czas pokaże. Nie da się jednak ukryć, że przy ozdobnym pisaniu mamy z diakrytykami problem…

sierysuje.pl jak kaligrafowac polskie litery

Zażółć gęślą jaźń

Ucząc się kaligrafii nowoczesnej mamy przeważnie do czynienia z tekstami po angielsku. Nie możemy, jak w przypadku znanych od lat alfabetów typu Copperplate czy Italika, podejrzeć jak rysują ogonki doświadczeni kaligrafowie. Trzeba samemu próbować dobrać je tak, aby współgrały ze stylem pisma. Dotyczy to także pracy nad codziennym pismem ręcznym.

Jak pisać polskie litery? Alfabety drukowane, w których litery się nie łączą (takie jak amerykański print), lepiej się komponują z prostymi kreskami. Alfabety, w których litery się łączą (pismo Palmera, przedwojenna polska kaligrafia) – z kreskami zaokrąglonymi, czyli takimi jakich uczono nas w szkole. Przy nietypowych stylach pisma trzeba po prostu przetestować, jaki rodzaj ogonków wygląda lepiej.

Jeśli kaligrafujesz litery zmienną kreską, pamiętaj aby również ogonki i kreseczki nad „ó” czy „ń” były dopasowane wyglądem. Józef Czarnecki, Józef Szablowski i Stanisław Tatuch, autorzy wydanego na początku ubiegłego wieku „Podręcznika do nauki kaligrafii”, poświęcili polskim diakrytykom nieco uwagi, radząc aby kreseczki nad literami „wątlały ku dołowi”, a ogonki były „półobrączkami z naciskiem w lewo”. Zadbaj, aby kropeczki i kreseczki umieścić w odpowiednim miejscu – nie za wysoko, nie za nisko i pośrodku litery. Kiedy zdecydujesz, jak ma wyglądać ogonek pod „ą” czy pozioma kreska w „ł”, pamiętaj, aby w całym tekście litery wyglądały tak samo.

sierysuje.pl pisowania polskich liter

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz

A co z dwuznakami, czyli dwoma literami oznaczającymi jedną głoskę (jak „sz” czy „rz”)? Wiele osób, ucząc się kaligrafii z zagranicznych źródeł, pisze litery „r” i „z” na sposób francuski (i amerykański). Nie wygląda to najlepiej w polskich wyrazach, szczególnie w przypadku dwuznaków. Porównaj pisownię nazwiska „Brzęczyszczykiewicz” na powyższym zdjęciu. Najbardziej mi się podoba wersja środkowa, a Tobie?

Problematyczna jest szczególnie zbitka „r” i „z” albo „ż”. Ja piszę ją „po naszemu”, jednak warto wiedzieć, że wspomniani wyżej autorzy podręcznika do nauki pisania uważali, że przy jej pisaniu lepiej wybrać francuskie „r”, bo „jest łatwe i wdzięczne do połączenia z „z”.

Poświęćmy naszym ogonkom trochę uwagi, okażmy im serdeczność, nie zżymajmy się, że „mamy trudniej” niż inni. Oswojone, gładko zleją się z tekstem, nie wpływając na jego wygląd.

Udostępnij:

10 komentarzy

  1. Valdas Banaitis z Nowej Wilejki pod Wilnem pisze:

    Mnie więcej obchodzi sytuacja handwritingu w szkole początkowej, a tam katastrofa i prawdziwa tortura dzieci. Wypadkiem losu byłem zaproszony wykładać elementary English dla dziesięciolatków w sąsiedniej szkole i znalazłem South Australian Modern Cursive , Getty-Dubay Italic Handwriting, Kate Gladstone i nawet „Письмо с секретом” В.А.Илюхиной. Tak w ciągu 3 lat zbudowałem podstawę czytelnego rękopisu dla 200 dzieci, a w dodatek nauczyłem ich uproszczonej notacji fonetycznej – zbudowliśmy razem mnemoniczny model (bramę spółgłosek oraz żaglowiec samogłosek ze 67 dźwięków angielskich). Dzieci potrafili zapisywać dyktando fonetyczne z kasety magnetofonowej.

    • Agata
      Agata pisze:

      Panie Valdasie, a można gdzieś w Internecie zobaczyć to Pana pismo? Swoją kursywę stworzyłam w podobny sposób, to znaczy na bazie własnego pisma, ale z uwzględnieniem wielu różnych alfabetów, np. pisma Palmera i wzory kursywy z różnych krajów. Niestety, w polskich szkołach też się na to nie zwraca uwagi i to od wielu lat. Mój syn sobie z proponowanym pismem nie radził, kiedy mu pokazałam italic to był wniebowzięty 🙂

      Pozdrawiam!

  2. karampuk pisze:

    Mój typ to wersja trzecia i druga 🙂

    To dziwne „z” w ogóle się nie komponuje i zakłóca porządek linii (x-height), czyli jeden z atutów alfabetu łacińskiego w porównaniu np. z cyrylicą.

    • Agata
      Agata pisze:

      Ja właśnie przez to „z” przeszłam na „nasze” wersje tych liter, jakoś mnie ono denerwowało w polskich słowach 😉

  3. Foldzia pisze:

    Tak, dwuznaki zapisane przy pomocy „francuskiego” r i z wyglądają dziwnie 🙂 Mi najbardziej podoba się wersja druga i trzecia w przykładowym nazwisku. Osobiście używam właśnie opcji trzeciej. To „francuskie” r łatwiej mi się je pisze i chyba jakoś tak finezyjniej wygląda 🙂

    • Agata
      Agata pisze:

      Ja w ogóle nie przepadam za tym francuskim „z”. Za to „r” faktycznie jest fajne (ale zdziwiłam się, kiedy wyczytałam u Czarneckiego i Tatucha, że je polecają 😉 z kolei Palmer w swojej książce radzi pisać nasze „r”, jako szybsze)

  4. Karen Samuelsson-Zdunek pisze:

    oj to moje strapienie, chociaż mieszkam w Polsce wiele lat. Nasze szweckie znaki też są trudne w kaligrafii

    • Agata
      Agata pisze:

      Karen, w większości języków są znaki diakrytyczne – trzeba usiąść i zastanowić się, jak je pisać. Tak robiliśmy w grupie Kochamy Pismo Ręczne, kiedy uczyliśmy się printu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.