Strona główna » MÓJ BULLET JOURNAL NA ROK 2019. CELE DŁUGOTERMINOWE W BUJO

MÓJ BULLET JOURNAL NA ROK 2019. CELE DŁUGOTERMINOWE W BUJO

sierysuje.pl bullet journal po polsku rok 2019

Przełom roku to dla osób prowadzących Bullet Journal czas podsumowań, wyznaczania celów, a nierzadko także przenosin do nowego notesu. W dzisiejszym artykule podpowiem, o czym warto pamiętać robiąc długoterminowe plany i pokażę moje tegoroczne BuJo.

Na początku roku trafia tu mnóstwo osób, które chcą założyć Bullet Journal. Świetnie trafiliście, bo na moim blogu ukazało się już ponad dwadzieścia artykułów o tym systemie planowania.

Na początek zajrzyjcie tu:

BuJo dla początkujących i prezent do pobrania

Bullet Journal w pigułce

Nowy rok w starym BuJo

sierysuje.pl bujo bullet journal rok 2019

Nowy rok w nowym Bullet Journalu to dość częsta praktyka. Dla wielu z nas początek stycznia to czas wyznaczania nowych celów czemu towarzyszy przypływ optymizmu i energii. Nowy notes z odświeżonym layoutem, to wyraz tej chęci zmiany życia na lepsze.

To napisawszy, uprzejmie donoszę, że (po raz pierwszy odkąd „na poważnie” prowadzę Bullet Journal) w tym roku nie zaczynam od stycznia nowego notesu. Zapisałam mniej niż połowę, dobrze mi się z nim pracuje i nie chcę porzucać go w tym momencie. Planuję przenieść się do nowego BuJo mniej więcej od kwietnia.

Do niewątpliwych plusów takiego rozwiązania zaliczam oszczędność czasu – nie muszę robić nowego Future Loga, myśleć nad kolorystyką i stylem. Po prostu rysuję jak zawsze na początku miesiąca kalendarz i… działam!

Moje trzy pierwsze Bullet Journale

Przenosiny do nowego BuJo w styczniu 2018

Refleksje po dwóch latach kreatywnego planowania

Mój notes na styczeń 2019

Rok 2019 zaczynam z notesem Katecom, który pomogliście mi wybrać w castingu i z którego korzystam od października. Jest to notatnik w kropki, zamykany gumką, bez kieszonki (zrobiłam ją sobie sama – to bardzo proste), ma aż 288 stron i jednokolorową okładkę w kolorze, który jedni nazywają morskim, inni turkusowym czy jasnoseledynowym. W każdym razie okładka jest pastelowa i wykonana z przyjemnego w dotyku, niebrudzącego się materiału. Ważną cechą tego notatnika – dla jednych jest to duża zaleta, dla innych niekoniecznie – jest bardzo duża liczba kartek. To najgrubsze BuJo jakie miałam, przez to dość ciężkie. Jako nałogowa testerka notesów prawdopodobnie nie wytrwam w nim do samego końca – zajęłoby mi to jeszcze jakieś pięć-sześć miesięcy.

Kartki tego notatnika są matowe, dość szorstkie (dlatego używam w nim brush penów z dużą ostrożnością – ich końcówki wolą gładki papier). Bardzo przyjemnie się po nich pisze. Nie przebijają, jednak prześwitują trochę bardziej niż bym sobie tego życzyła i już sobie obiecałam, że kolejny notes będzie miał grubszy papier. Ogólnie jednak jestem z niego zadowolona i uważam, że ma dobry stosunek jakości do ceny.

Planuję w systemie hybrydowym – oprócz notesu na bieżące sprawy mam segregator na kolekcje.

Szukasz notesu na BuJo? Koniecznie przeczytaj moje testy: pierwszy, drugi i trzeci. Oceniłam w nim kilkadziesiąt notatników.

Minimalizm z pazurem

Styl w którym prowadzę Bullet Journal nie zmienia się od ponad roku, nazywam go minimalizmopodobnym. Dniówki są więcej niż skromne i mało kolorowe, jednak robię ozdobne strony zaczynające kolejne miesiące. Od czasu do czasu używam naklejek (w kalendarzu miesięcznym i tygodniówkach). Piszę piórem wiecznym lub czarnym cienkopisem wodoodpornym. Jeśli robię w BuJo rysunki, to monochromatyczną kreską, nie używam farb czy kolorowych pisaków.

Mój (prawie) minimalistyczny Bullet Journal

Cele na miesiąc, kwartał i rok 2019

sierysuje.pl kreatywne planowanie bujo

Skoro nie zmieniam notesu ani wyglądu czy kolorystyki… czy traktuję styczeń w moim BuJo jak kolejny zwykły miesiąc? Nie! Początek roku to u mnie czas intensywnego planowania, obmyślania celów i strategii na najbliższe miesiące.

Końcówkę grudnia poświęciłam na rozliczenie się z ubiegłorocznych celów, refleksję nie tylko nad zadaniami, ale i nad sobą samą. Czego mnie ten niełatwy rok nauczył? Jakim jestem teraz człowiekiem? Czy jestem zadowolona z siebie tu i teraz, czy raczej gotowa na zmiany?

Podsumowanie minionego roku ułatwia wyznaczenie celów na nowy. Wiem, co poszło nie tak i co powinnam ulepszyć. Część nowych celów wynika ze starych (albo wręcz – jak w moim przypadku – są to odświeżone stare cele niezrealizowane z przyczyn obiektywnych).

Wyznaczając cele długoterminowe – na poczatku roku będą to cele roczne, kwartalne i na styczeń – trzymam się dwóch zasad: nie przesadzam z ich liczbą i jestem konkretna. Dla mnie optimum to trzy główne roczne cele zawodowe i trzy prywatne. Cele kwartalne i miesięczne to (również po trzy) mniejsze kroki prowadzące do tych dużych.

Jeden z moich osobistych celów na rok 2019 to „schudnięcie”. Brzmi poważnie, ale od czego planowanie? Celem na pierwszy miesiąc będzie rozpisanie diety i wybranie aktywności fizycznej, a także zabiegów kosmetycznych, które pomogą w walce z nadwagą. Oraz stopniowe wprowadzanie tego, co sobie wymyśliłam (na przykład aktywnością fizyczną będą na początku spacery). Cel na pierwszy pierwszy kwartał to stopniowe wprowadzanie zdrowych nawyków i (na przykład) 3-4 kilogramy mniej. W tygodniówkach i dniówkach będę monitorowała codzienne odżywianie, treningi, w tabelkach zapiszę aktualną wagę i wymiary. Za jakiś czas pokażę na blogu, jak wygląda „akcja odchudzanie” w moim BuJo i zdam relację, jak mi idzie.

Artykuł o planowaniu dalszej przyszłości w BuJo

Dlaczego warto wybrać słowo-drogowskaz na nowy rok

Podsumowanie roku 2018 i plany na 2019

Dlaczego chcę zostać milionerką

sierysuje.pl bullet journal 2019 bujo

Na zdjęciu powyżej widać tabelkę celów, którą przygotowałam na rok 2019. Wykorzystałam tu elementy metody RPM (Rapid Planning Method) propagowanej przez Tony’ego Robbinsa. Jego zdaniem odhaczanie kolejnych zadań na liście może być pułapką, o ile nie uzmysłowimy sobie, po co właściwie chcemy dany cel osiągnąć. „Skończyć studia” to tylko hasło. Ale po co ten dyplom po kilku latach nauki? „Posiąść wiedzę, która pozwoli mi leczyć chore dzieci”, „mieć dyplom, bo tego oczekują ode mnie rodzice”, „przedłużyć sobie beztroską młodość o kilka lat”, „nauczyć się więcej, aby robić to, co kocham”. Szczera odpowiedź na pytanie „dlaczego?” pomaga ocenić, czy w ogóle chcemy dany cel realizować. Zaś skupienie się na efekcie końcowym i nietracenie z oczu szerszej perspektywy pomaga skuteczniej planować, na przykład łączyć zadania w grupy.

Ja już wiem, co chcę osiągnąć realizując moje cele na rok 2019, a Ty?

Udostępnij:

15 komentarzy

  1. anonimowy_rysownik pisze:

    Witam, ostatnio będąc we Flying Tiger zobaczyłam gruby notes z gumką, opisany jako Bullet Journal. Kartki były w kropki a design produktu był śliczny. Może dołączyłaby go pani do testu notesów lub zrobiła o nim post?. Notes jest dość taki (25 zł) więc początkujący będą zachęceni ceną.
    Pozdrawiam

    • Agata
      Agata pisze:

      Oglądałam go kiedyś, ale nie kupiłam. Potem chciałam go kupić, ale zniknął. Z tego, co piszesz wynika, że tylko chwilowo, więc przy najbliższej okazji spróbuję go dopaść 😉

      Pozdrawiam

  2. Agata pisze:

    Również biorę się za siebie – ostatni rok mi dosłownie przeleciał przez palce i nie miałam w ogóle czasu dla siebie. Również zdecydowałam się odchudzać – to już trzeci raz (potem wracam do wagi z rożnych powodów), więc wiem, że jeśli chce, to potrafię.
    Zaczynam nowy rok z Paperblanksem, ale przebijają zakreślacze i pióro! A tak się cieszyłam na ten notes. O RPM jeszcze nie słyszałam, ale już sobie otworzyłam Twojego linka.

    • Agata
      Agata pisze:

      Ja też potrafię, jestem można powiedzieć weteranką odchudzania 🙂 Niestety ostatnie poł roku dało mi w kość i „zajadałam” stresy.

      Z Paperblanksami jest tak, że w pewnym momencie drastycznie zmieniła się na lepsze jakość papieru. Zerknij na końcu na wyklejce powinien być rok produkcji, może trafiłaś na starszą partię? Ja mam notes sprzed 5-6 lat i papier jest kiepski, a tymi nowszymi jestem zachwycona.

      Pozdrawiam i trzymam kciuki za Twoje „branie się za siebie” 🙂

      Pozdrawiam!

      • Agata pisze:

        Z 2017, więc stosunkowo nowy. Chyba kupię po prostu coś innego do pisania po nim.
        Mam deczko starszy malutki notes z P. i mam wrażenie, że ma nieco grubsze kartki.
        Ale co tam, i tak go pokochałam 🙂

  3. Wiktoria pisze:

    Cześć, mogłabyś mi powiedzieć skąd masz tą „oprawkę” ala segregator z ostatniego zdjęcia? Chodzi mi o tą skórkę koloru butelkowej zieleni z lewego górnego rogu. Pozdrawiam!

  4. Jola Smolarek pisze:

    Bardzo fajny post. Ja zdecydowałam się od stycznia na nowy notes, LT, chociaż też nie skończyłam starego. Ale jakoś tak milej chyba będzie zacząć rok w pustym. Życzę spełnienia wszystkich celów i zamierzeń

    • Agata
      Agata pisze:

      Fajnie jest zaczynać rok z nowym notesem, też to lubię (w ogóle zaczynanie nowego notesu to dla mnie przyjemność 😉 ), ale staram się zapisywać moje Bullet Journale do (plus minus) końca.

      Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.