Strona główna » PISMO SZKOLNE W POLSCE I W INNYCH KRAJACH

PISMO SZKOLNE W POLSCE I W INNYCH KRAJACH

sierysuje.pl blog o kaligrafii pismo odręczne

Szkolne abecadło to baza późniejszego, dorosłego charakteru pisma.  Jak uczą się pisać dzieci w Polsce, a jak w innych krajach?

Pisma nauczane w szkołach podstawowych w różnych krajach można podzielić na trzy grupy:

  • litery łączą się ze sobą (to tak zwana kursywa, cursive, script, longhand; wywodzi się z kroju Copperplate, czyli inaczej pisma rondowego)
  • każda litera pisana jest oddzielnie, jak w druku (print, script, block letters, manuscript)
  • wersja pośrednia, italictylko niektóre litery są łączone (wywodzi się z renesansowego kroju pisma, italiki)

W państwach anglojęzycznych pierwszym pismem, które poznają dzieci w szkole jest zazwyczaj print. Kursywa – o ile jest uczona – to w starszych klasach. W niektórych krajach rodzaj pisma szkolnego zależy od regionu czy typu szkoły (na przykład w Niemczech). Sensownym kompromisem jest wygodny dla uczniów italic – piszą nim uczniowie niektórych szkół amerykańskich i francuskich (modèle d’écriture B).

Aby zamieszanie było większe, alfabety w każdym kraju są inne. W dzisiejszym artykule pokażę kilka z nich.

Pismo szkolne w Polsce

sierysuje.pl polskie pismo szkolne

We wszystkich polskich szkołach dzieci uczą się kursywy. Przygotowanie do pisania zaczyna się w przedszkolu zabawami (takimi jak malowanie, lepienie z plasteliny czy gliny, wycinanie, odrysowywanie i zamalowywanie kształtów) ćwiczącymi motorykę rąk, koordynację oko-ręka i koncentrację uwagi. W zerówce nauczyciele skupiają się na przygotowaniu do kreślenia liter (szlaczki, rysowanie kół i linii). Właściwe pisanie zaczyna się w podstawówce, przy czym w klasach najmłodszych pisze się według wzoru kursywy takiego, jaki jest w podręcznikach i ćwiczeniach. Od klasy czwartej-piątej pozwala się uczniom na wyrabianie własnego charakteru pisma.

sierysuje.pl pismo szkolne elementarzowe
„Elementarz” Mariana Falskiego, wydanie z roku 1971

Polski alfabet szkolny niewiele się zmienił w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat. Tylko kilka liter wygląda teraz inaczej. I ogonki przy literach wykręcamy w inną stronę. 🙂

Co kraj, to krój

sierysuje.pl pisma szkolne

Jak różnorodne są pisma szkolne na świecie, można przekonać się na stronie pani Renaty Zaborskiej, kolekcjonerki elementarzy. Niestety, zajrzeć możemy tylko do podręczników w alfabetach innych niż łaciński, ale już po samych okładkach widać, że co kraj, to inne pismo szkolne.

To problem, jeśli wychowujemy dziecko dwujęzyczne (na przykład na emigracji). Moja córka uczyła się pisać w szkole hiszpańskiej i miała potem problemy z przestawieniem się na polski alfabet. Na szczęście w obu szkołach uczono kursywy. Co robić, jeśli dziecko chodzi do szkoły na przykład w Anglii, a chcemy aby pisało polskim pismem szkolnym? Radziłabym wprowadzić kursywę kiedy będzie starsze, a pisania niech się uczy według zasad szkoły. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby kursywę czytało – na przykład z „Elementarza” Falskiego.

Cztery niemieckie pisma szkolne

sierysuje.pl jak piszą dzieci w szkołach niemieckich

W Niemczech istnieją aż cztery pisma elementarzowe, bo w istniejących do lat 90. dwóch państwach niemieckich obowiązywały inne abecadła: lateinische Ausgangsschrift, vereinfachte Ausgangsschrift (oba nauczane w RFN), Schulausgangsschrift (SAS; z NRD) i Druckschrift (pismo drukowane, jest kilka jego wersji np. Grundschrift). Zależnie od kraju związkowego nauczane jest takie, czy inne – na przykład w Berlinie dzieci uczą się pisma SAS.

Jak widać na zdjęciu, pierwsze z niemieckich pism szkolnych jest typową kursywą, w dwóch kolejnych wielkie litery zbliżają się kształtem do drukowanych (ale wciąż łączą się ze sobą w wyrazach), a ostatnie to już typowy print, bez łączeń międzyliterowych.

Czeska rewolucja

sierysuje.pl czeskie pismo szkolne Comenia

Osiem lat temu grupa pedagogów z praskiego Uniwersytetu Karola opracowała czeskie szkolne pismo drukowane. Miało być łatwiejsze do nauczenia od kursywy, proste, przyjazne dysgrafikom i leworęcznym. Nazwali je Comenia script (na cześć Jana Amosa Komeńskiego (Komeniusza), siedemnastowiecznego pedagoga, filozofa i reformatora). Comenia jest testowana od siedmiu lat w kilkudziesięciu szkołach. Jak każda nowość, wzbudza kontrowersje, jednak wydaje mi się, że wynikają one bardziej z lęku przed zaniknięciem czeskiej kursywy niż z rzeczywistych wad tego pisma.

Awantury o literki

sierysuje.pl jak poprawić pismo dziecka

To, co dzieje się w szkolnictwie czeskim (i co być może w przyszłości czeka również polskie szkoły), Amerykanie przerabiali wiele lat temu. Kursywa powoli znikała ze szkół na rzecz printu i… zaczęto tego żałować. Młode pokolenie nie tylko nie potrafi pisać kursywą, ale i ma problemy z jej czytaniem. Zdarza się, że wnuk nie umie odcyfrować listu od babci. Dlatego w niektórych stanach przywraca się do łask pismo łączone, wprowadzając je jednak nie jako pierwsze pismo szkolne, lecz w starszych klasach. Podobnie było w Meksyku – kursywę wycofano ze szkół, przez dwadzieścia lat uczono printu, a kilka lat temu kursywa wróciła.

Jak pomóc dziecku pisać ładniej?

sierysuje.pl pismo szkolne

Polska jest jednym z nielicznych krajów, w których kursywa jest obowiązkowym pismem szkolnym. Ba, nie zanosi się na zmiany w najbliższej przyszłości, bo print nie jest jeszcze popularny. Jestem wielbicielką kursywy, ale mam w domu żywy przykład w postaci synka, że bywa ona trudna do opanowania dla ucznia.

W najbliższym czasie pojawi się na blogu kilka artykułów o tym, jak pisać ładniej na co dzień. Będą rady dla dorosłych, ale także case study na przykładzie mojego Filipka – będę z nim pracowała nad poprawą charakteru pisma wprowadzając italic. Ciekawa jestem, czy spodoba mu się ten sposób pisania i czy poprawi nie tylko wygląd zeszytów, ale i komfort dziecka w szkole.

Jak poprawić pismo odręczne przeczytasz w tym artykule. Może zainteresuje Cię także wyzwanie #doskonalimypismo, które co jakiś czas organizuję na Instagramie (hej, chyba już czas na kolejną edycję!). Zajrzyj też do fejsbukowej grupy Kochamy Pismo Ręczne – to kopalnia informacji o codziennym pisaniu, a także o kaligrafii i hand letteringu.

Ciekawa jestem, czy lubicie swój charakter pisma. I czy zostało w nim coś z pisma szkolnego? Dajcie znać w komentarzach i nie zapomnicie podzielić się tym tekstem z innymi. 🙂

Udostępnij:

30 komentarzy

  1. Rysa pisze:

    Dziękuję Ci za tą notkę! Ostatnio bardzo interesuje mnie kształt liter w różnych krajach. Nie miałam pojęcia, że różnice są takie duże:)

    • Agata
      Agata pisze:

      Mnie też, to bardzo ciekawe! Niestety, strasznie ciężko o materiały (w zasadzie najlepsze znalazłam o piśmie czeskim, konkretną stronę internetową z przykładami). Ale szukam dalej 🙂

  2. Kat Nems pisze:

    Świetny artykuł, brakuje mi w nim pisma angielskiego, ale chyba o tym właśnie napiszę inspirując się mocno Twoim wpisem!
    Oczywiście, jesli nie masz nic przeciwko temu!
    Pozdrawiam bardzo gorąco!!

  3. Kasia pisze:

    Bardzo interesujacy wpis! Swoja droga – zawsze zastanawialam sie, jak ucza pisac dzieci w USA lub Australii. Mam przyjaciol stamtad i ich pismo rozni sie od naszego (litery sa prostsze, mniej zawijaskow itp.). Ogolem pisza czytelniej. Ciekawostka. 🙂

    • Agata
      Agata pisze:

      W Stanach są różne pisma (wybór zależy od szkoły), ale najczęściej takie, gdzie litery się nie łączą (print), w Australii nie jestem pewna, ale chyba też takie 🙂

  4. Agnieszka pisze:

    Pamiętam, że od samego początku przygody z pisaniem nie lubiłam małego ‚s’. Wersja szkolna była dla mnie bez sensu, dlatego pisałam ‚s’ drukowane i zbierałam cięgi od nauczycielki. Już jako nastolatka przy pisaniu piórem zrozumiałam, skąd się bierze kształt tej ‚pisanej’ litery. Kiedy zauważyłam, że przy szybkim pisaniu małe ‚s’ spontanicznie nabiera wyglądu tego z elementarza, przestał mi przeszkadzać jego wygląd. 🙂

    • Agata
      Agata pisze:

      Ja po latach polubiłam otwarte „p” (tak byłam uczona w szkole, później „się zamknęło”), jakoś łatwiej mi je pisać w ten sposób. Gdzieś to w nas tkwi cały czas 🙂

    • Trevor pisze:

      Mam podobne wspomnienia — również jako nastolatek odkryłem naturalne pochodzenie tego „s”. Potem żałowałem, że w szkole od razu o tym nie napomknęli, gdyż to „pisane s” wydawało mi się strasznie sztucznym tworem.

      Frustrację pogłębiał fakt, że nauczycielka i reszta niedokładnie je pisali, czyli tak jak było to pokazane w elementarzu — tam górna część tworzyła prawie kąt prosty, a inni zachodzili (wracali) trochę po tej pierwszej kresce (gdzieś tak do połowy) i dopiero potem rysowali brzuszek.

  5. Aneczka pisze:

    Świetny post! Jestem nauczanką (nauczyciel klas I-III), więc dla mnie to nie tylko ciekawe, ale też inspirujące. Nigdy nie szukałam, jak wygląda pismo w innych państwach. Wiem, jak wygląda w Anglii, bo miałam z nim styczność w pierwszej szkole (międzynarodowej), ale głębiej nie kopałam. Osobiście jestem zwolenniczką pisania przez dzieci piórem po ołówku. Dopiero kiedy jest starannie, pozwalam na długopis. Ćwiczenia kaligraficzne są w mojej klasie ważne. Ale nic na siłę. Kiedy uczeń nie jest w stanie opanować kursywy, proponuję print. Grunt, żeby dało się odczytać. Do kwestii brzuszka b tez nie jestem nastawiona na „sztywno”. Przy wprowadzaniu b i p pokazuję dzieciom obie wersje i nie zabraniam używania tej z zamkniętym brzuszkiem. Bo jakie to ma znaczenie? U mnie kształtowanie własnego charakteru zaczyna się jeszcze w klasach I-III. Od trzeciej klasy piszemy w szerokich liniach. Przymierzam się nawet, żeby to zacząć wcześniej z nową klasą 🙂 Pozdrawiam!

    • Agata
      Agata pisze:

      Dziękuję bardzo! Bardzo mi się podoba Twoje podejście – oby więcej takich nauczycieli. Jako mama dwojga uczniów nie spotkałam się z propozycją alternatywnych wersji liter czy wręcz rezygnacją ze szkolnej podręcznikowej kursywy. A czasem by to uczniowi bardzo ułatwiło życie;)
      Cieszę się, że tekst Cię zainteresował, za jakiś czas pokażę pisma szkolne z innych krajów. Pozdrawiam! 🙂

  6. Cynka pisze:

    bardzo ciekawe! Nie pamiętam mojej pierwszej książki do nauki pisania, nie był to na pewno elementarz Falskiego. Ciekawa jestem dlaczego napisałaś o Niemczech i Czechach, chętnie przeczytam o jeszcze innych krajach. Wiem, ze we Francji mają dziwny alfabet w szkole.

    • Agata
      Agata pisze:

      Musiałam wybrać jakieś alfabety, a o tych akurat znalazłam sporo informacji 🙂 Myślę, że za jakiś czas opowiem o innych krajach. Pozdrawiam!

  7. Magda pisze:

    Bardzo ciekawy wpis! Nigdy nie zastanawiałam się, skąd te różnice, a teraz stało się to takie oczywiste. Bardzo podoba mi się pismo włoskie, wydaje mi się, że jest to italic. Musiałabym poszukać starych listów od znajomych i sprawdzić. Uwielbiałam je czytać także ze względu na piękny krój liter!
    Chętnie dołączę do wyzwania doskonalimy pismo, przyda mi się 🙂

    • Agata
      Agata pisze:

      O włoskiego jeszcze nie rozgryzłam – muszę mu się przyjrzeć. Chciałabym jeszcze pokazać pisma z innych krajów niż Niemcy i Czechy (i Polska) 🙂

  8. Hilda pisze:

    Chętnie poćwiczę ładne pisania, bo od czasu studiów bazgrze. Jestem jeszcze z ery gdzie robiło się notatki, a nie wszystko na ksero, wiec człowiek nauczył się szybko pisać, ale niekoniecznie czytelnie. Próbuje czasami pisać starannie, ale mam problem z łączeniem liter. Skupiając się na kształcie liter zdarza mi się zgubić literę w słowie. Nie zależy mi na opanowaniu konkretnego klasycznego kroju pisma, bo to wymaga dużo ćwiczeń i czasu.
    Tak wiec chętnie przyłącze się do wyzwania.

    • Agata
      Agata pisze:

      Super, na pewno będą kolejne edycje #doskonalimypismo, bo dużo osób pyta. A na razie może poćwiczysz z hasłami z lutego i kwietnia? W lutym były zadania wymagające rozwinięcia, bardziej pod pismo odręczne, w kwietniu krótsze hasła – dla amatorów brush letteringu i kaligrafii 🙂 Pozdrawiam!

  9. Paulina pisze:

    Agatko, a robiłaś kiedyś test piór dla dzieci? Mam wrażenie, że one wszystkie mają grubą kreskę i literki moga sie zlewać. Chyba, że nie znalazlam odpowiedniego dla syna, bo chcialam przetestowac czy to pomoże w ładniejszym pisaniu. Dodam, że syn jest dysgrafikiem, ale wiem też, że nauczyciele jak się nie doczytaja sprawdzianu to nie będą go sprawdzać co będzie krzywdą dla mojego syna.

    • Agata
      Agata pisze:

      Nie, jeszcze nie robiłam, ale dziękuję za pomysł. Moje dzieci mają Lamy Nexx (to jest takie pióro dla dzieci, ale nie najmłodszych – najmłodsze mają ABC) i my.pen Herlitza i widzę, że piszą chętniej tym drugim. Mój syn pisze mało czytelnie, ale nauczycielom to jakby nie przeszkadza (co mnie dziwi, bo pismo jest trudne do odcyfrowania) – to też niedobrze…

  10. Agata pisze:

    Zróbmy koniecznie wyzwanie na instagramie! Może być pisane albo rysowane! Jeszcze do końca wakacji dużo czasu i zróbmy coś wspólnie!

    • Agata
      Agata pisze:

      Mam kilka pomysłów na jesień, także na wyzwanie rysunkowe 🙂 Obawiam się, że teraz wszyscy jesteśmy tak rozleniwieni, że wyzwanie n ie cieszyłoby się dużym powodzeniem…

  11. Małgosia K. pisze:

    Uczyłam się z elementarza Falskiego i w dodatku przez pół pierwszej klasy uczono mnie pisać piórem maczanym w kałamarzu. Starej daty nauczycielka uczyła nas kaligrafii (mocniejsze pociągnięcia linii idącej z góry w dół itd). Potem przeniosłam się do innej szkoły i pisałam piórem wiecznym. A potem nastała era długopisów i zaczęłam bazgrać, więc nauczycielka kazała mi założyć zeszyt do kaligrafii i codziennie musiałam tam zapisać piórem minimum dwie strony. Od tego czasu został mi nawyk starannego pisania, lubię też czasem zabawy z pismem, próbowanie nowych krojów. Do tej pory robiłam to tak „na żywioł”, teraz zamierzam podejść do tematu bardziej profesjonalnie.

    • Agata
      Agata pisze:

      Ale fajnie, chciałabym mieć taką nauczycielkę. My pisaliśmy piórem wiecznym, długopisy były w młodszych klasach zakazane. Ale siedzieliśmy w ławkach, w których były jeszcze dziury na kałamarze 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.