Strona główna » RYSUNKI ZNAD MORZA. WAKACYJNY URBAN SKETCHING… PO WAKACJACH

RYSUNKI ZNAD MORZA. WAKACYJNY URBAN SKETCHING… PO WAKACJACH

Znad Bałtyku przywiozłam wspomnienia i tonę zdjęć. Po powrocie do domu na podstawie fotografii narysowałam kilka nadmorskich kamienic. Urban sketching nietypowy, bo zupełnie nie na żywo. Zobacz moje rysunki znad morza!

„Prawdziwy” sformalizowany urban sketching to rysowanie na miejscu, czyli na żywo. Świetne doświadczenie pozwalające poczuć atmosferę miasta. Jednak definicje swoje, a życie swoje. Zdarza się, że gdzieś jesteśmy na krótko i brak czasu na rysowanie – co wtedy? Ja w takiej sytuacji rysuję ze zdjęć, po prostu. Stworzone post factum obrazki znad morza nie są dla mnie gorszą pamiątką od malowanych na żywo. Robię je na spokojnie, wracając myślami do odwiedzanych miejsc. Tak powstały portrety nadmorskich kamienic, które dziś pokażę na blogu.

co to jest urban sketching

przybory do urban sketchingu

urban sketching latem

urban sketching na żywo, Żyrardów

urban sketching na żywo krok po kroku, uliczka Kanonia w Warszawie

Morze nasze morze

sierysuje.pl gdańsk fontanna neptuna
w Gdańsku mogłabym spędzić ze sketchbookiem wiele godzin, a nawet dni czy tygodni – jednak podczas kilkugodzinnej wycieczki do pięknego miasta nad Motławą miałam czas jedynie na oglądanie budynków i robienie im zdjęć

Tegoroczny urlop był moim powrotem nad Bałtyk po bodajże 20 latach nieobecności. Zakochana w Morzu Śródziemnym, nie miałam przez długi czas ochoty na wakacje na naszym kapryśnym pogodowo wybrzeżu. Tymczasem i słońcem się nacieszyłam, i naładowałam akumulatory, i odwiedziłam wiele fantastycznych miejsc. Wśród nich było aż sześć nadmorskich miejscowości: Trójmiasto, Puck, Władysławowo i Hel. Miasta bardzo różne, ale każde z nich mi się podobało. W trakcie zwiedzania robiłam zdjęcia budynkom z myślą, że po powrocie do Warszawy kilka z nich narysuję.

Tak też zrobiłam. Oprócz własnych, wykorzystałam zdjęcia z Internetu i postarałam się co nieco dowiedzieć o rysowanych budynkach – kiedy powstały i dla kogo, jaki styl architektoniczny reprezentują, jaka była ich historia. Patrząc na fotografie, zastanawiałam się, jak je narysuję i czy zrobię to akwarelami, czy markerami.

Rynek w Pucku

sierysuje.pl rysunki znad morza kamienice puck rysunek markerami
w kamienicy pod numerem 28 mieści się Muzeum Ziemi Puckiej im. Floriana Ceynowy

Puck to urokliwe spokojne miasteczko między półwyspem helskim a Gdynią, prawdziwa perełka Kaszub północnych (czyli tak zwanej Nordy). Jest w nim wszystko, czego mi jako nałogowej „zwiedzaczce” potrzeba do szczęścia – rynek z ciekawymi osiemnasto- i dziewiętnastowiecznymi kamienicami, ceglana gotycka fara, modernistyczne domy z lat 30., ryglowy szpitalik (obecnie siedziba muzeum), romantyczny port, a na dokładkę molo z widokiem na Małe Morze (czyli Zatokę Pucką). Historia miasta jest imponująca, bo był on pierwszym słowiańskim portem nad Bałtykiem, a później bazą floty królewskiej. Należał przejściowo do Szwedów, Krzyżaków, Prus, by wreszcie wrócić do Polski. To właśnie tutaj odbyły się zaślubiny Polski z morzem (te pierwsze, sprzed stu lat, kiedy to generał Haller wjechał konno do morza i wrzucił w fale platynowy pierścień).

W Pucku jadłam przepyszne pierogi, podziwiałam pięknie odremontowane kolorowe budynki, przysiadłam na ławeczce obok zwierzęcych symboli miasteczka Łososia i Lwa – jednym słowem bardzo miło spędziłam kilka godzin. Na podstawie zdjęć narysowałam markerami trzy puckie kamienice – każda jest inna, nietrudno też zauważyć, że inspiracją dla architektów prawdopodobnie były imponujące budowle gdańskie. Obrazek ozdobiłam hand letteringiem w marynistycznym stylu.

prosty tutorial jak narysować budynek

jak zwiedzać zabytki

Gdańskie kamienice

sierysuje.pl gdańsk urban sketching kamienice długi targ

W Warszawie mamy Starówkę, w Lublinie jest Stare Miasto, a w Gdańsku historyczne centrum to Główne Miasto. Najczęściej zwiedza się je wędrując tak zwaną Drogą Królewską od Bramy Wyżynnej ulicą Długą, następnie Długim Targiem do Zielonej Bramy. Po drodze można zobaczyć między innymi Ratusz, Fontannę Neptuna, bazylikę Mariacką, a idąc dalej brzegiem Motławy – Żurawia i uroczą ulicę Mariacką. Wzdłuż tej trasy podziwiamy dziesiątki przepięknych kamienic – jedna okazalsza od drugiej.

W czasach największej świetności Gdańska na Długim Targu budowali swoje domy najzamożniejsi patrycjusze. Pod koniec II wojny światowej Główne Miasto zostało okrutnie zniszczone. Odbudowano je pieczołowicie, ale nie była to rekonstrukcja przedwojennej zabudowy. Dekoracje kamienic na pierwszy rzut oka wyglądają bardzo autentycznie, ale w rzeczywistości jedynie nawiązują do historycznych. Ciekawe artykuły o tajemnicach gdańskich fasad można przeczytać tutaj i tu.

Zdecydowałam się narysować pięć kamienic stojących tuż przy największej i najokazalszej bramie gdańskiej, zamykającej Drogę Królewską Bramie Zielonej. W jednej z nich mieści się Muzeum Strefa Historyczna Wolne Miasto Gdańsk, w innej można skosztować słynnego gdańskiego likieru z płatkami złota Goldwasser, a w kolejnej jest centrum informacji turystycznej.

Wizualnie najbardziej wyróżnia się druga od prawej, pod adresem Długi Targ 26. Jest bogato zdobiona jasnymi rysunkami na ciemnobrązowym tle. Między drugim a trzecim piętrem są dwa medaliony z kobiecymi profilami, prawdopodobnie autoportrety autorek dekoracji. W dolnej części budynku artystki umieściły scenę rodzajową. Po zamalowaniu całej fasady na brązowo białe detale naniosłam żelopisem Sakura Gelly Roll. Znacznie je uprościłam w stosunku do oryginalnych, które są zbyt szczegółowe, aby je zmieścić na niedużym obrazku. Również ceglaną fasadę drugiej kamienicy od lewej zdecydowałam się jedynie zasugerować poziomymi kreskami w ciemniejszych odcieniach czerwieni, co wypadło lepiej niż się spodziewałam.

Gdańskie kamienice mają wiele detali, dlatego – aby całość nie była przeładowana – tym razem ozdobiłam obrazek dość skromnym podpisem, inspirowanym kursywą angielską.

o malowaniu ceglanych budynków

 

Pamiętnik znad Bałtyku

Skoro nad morzem nie miałam czasu rysować, to czy zrezygnowałam podczas pobytu z kreatywnych działań? Nie – robiłam to wtedy, kiedy mogłam, czyli codziennie rano: zapisywałam w Bullet Journalu wspomnienia z poprzedniego dnia, ozdabiając je prostymi rysunkami lekko muśniętymi akwarelą. Kartki mojego notesu zniosły farbę bez narzekania. 😉 Jeden wpis zajmował mi około kwadransa, był to czas tylko dla mnie spędzany z kawką na balkonie.

Bullet Journal w podróży i na wakacjach (kreatywny dziennik)

rysuj swoje życie – ilustrowany pamiętnik

nad morzem można także rysować latarnie morskie – w tym roku udało mi się zobaczyć helską i sopocką

 

Jak Ci się podobają moje rysunki znad morza? Ich tworzenie było dużą frajdą u progu jesieni i okazją do odświeżenia wspomnień.

Udostępnij:

18 komentarzy

    • Agata
      Agata pisze:

      Przyznam, że i mnie nie po drodze z „oficjalnym” urbansketchingiem. Nie lubię być wciskana w ramki. Choć z drugiej strony zazdroszczę moim zagranicznym koleżankom towarzystwa do rysowania, tam wspólnie rysują osoby w różnym wieku i na różnym poziomie.

      Pozdrawiam!

  1. Anleo pisze:

    Kolor kamienicy pod 28 w Pucku niesamowity! Barwy, które uzyskujesz są wspaniale jednorodne, przyjemnie się je ogląda. Nieczęsto udaje mi się tak dobrze panować nad jakimikolwiek medium żeby uzyskać tą charakterystyczną gładkość barwy. Jakby ktoś też miał z tym problem to gorąco polecam zabawę z kreskowaniem lub kropkowaniem, ukrywa prawie wszystkie niedoskonałości.

    A skoro o kropkowaniu piszę, co sądzisz o tej technice Agato? Często z niej korzystasz?

    Miłego dnia życzę 🙂

    • Agata
      Agata pisze:

      Hej Anleo, dziękuję za miłe słowa. Tak, używam kropkowania alternatywnie do kreskowania/hatchingu i bardzo lubię efekt, choć nie ulega wątpliwości, że ta technika wymaga cierpliwości 😉

      Pozdrawiam!

    • Agata
      Agata pisze:

      Dziękuję, bardzo się cieszę, że napis Ci się podoba, bo ja też jestem z niego zadowolona. Fajna zabawa takie rysowanie literek.

      Pozdrawiam!

  2. Poranna_kawa pisze:

    Czy byłaby szansa na kupienie obrazka z Pucka? Moi Rodzice bardzo by się ucieszyli z takiego prezentu, bo tam się właśnie poznali na wakacjach:-)

    • Agata
      Agata pisze:

      Tak, niedługo otworzę sklep i bedą tam do kupienia moje rysunki i inne fajne rzeczy 😉

      Pozdrawiam Ciebie i Rodziców. Wakacje w Pucku – marzenie 🙂

  3. Sabra pisze:

    Co za utalentowana osoba, jestem pełna podziwu, bo jesteś tak wszechstronną artystką. To naprawdę wielki Dar. Zazdroszczę, ale nie tak złośliwie, bo nie mam większych zdolności w żadnej sferze życiowej. Tym bardziej podziwiam. Czekam na książkę i mocno kibicuję

    • Agata
      Agata pisze:

      Sabra, z tym darem to bez przesady 😉 Na pewno masz jakieś zdolności, być może po prostu jeszcze ich nie odkryłaś. Albo nie rozwinęłaś. Dziękuję za komplementy!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.