Strona główna » BULLET JOURNAL NASTOLATKI. BUJO W SZKOLE I NA WAKACJACH

BULLET JOURNAL NASTOLATKI. BUJO W SZKOLE I NA WAKACJACH

sierysuje.pl bullet journal nastolatki bujo

Moja córeczka Maja prowadzi Bullet Journal już od półtora roku. Bardzo mi się podoba, jak go wykorzystuje do planowania nauki. Mam nadzieję, że artykuł zainspiruje młodsze Czytelniczki (a może i Czytelników), a starsze przekona, by zachęcić dzieci lub nastoletnie rodzeństwo do założenia BuJo.

Czytając wiadomości od Czytelniczek i obserwując bulletjournalową społeczność mam wrażenie, że coraz młodsza młodzież zaraża się pasją planowania w Bullet Journalu. Ponieważ mam taką osóbkę w domu, postanowiłam opisać Wam BuJo nastolatki. Maja wykorzystuje go w ciągu roku szkolnego do planowania nauki, a w czasie ferii jako pamiętnik. Zajrzyjmy do Bullet Journala mojej córki!

Poznaj Maję!

Zanim pokażę jej BuJo, kilka słów o Mai. Ma 12 lat i uczy się w szóstej klasie. Edukację zaczynała na Gran Canarii, potem uczyła się we Wrocławiu, a teraz chodzi do jednej z warszawskich podstawówek. Jest wzorową uczennicą, pasjonuje się gimnastyką artystyczną, podobnie jak ja lubi wszystko, co związane z papierem, uczy się kaligrafować brush penami i marzy o własnym piesku. Prowadzi kanał na YouTube i konto na temat Bullet Journala na Instagramie.

Obejrzyj filmik, na którym Maja opowiada o swoim pierwszym BuJo – nakręciła go rok temu.

Wakacyjne początki BuJo Mai

Bullet Journal założyłam jesienią 2015 roku i dzieci zauważyły, że mama zamiast kalendarza ma kolorowy notes, pełen doodli i ozdobnych napisów. Maja, która jak większość dziewczynek lubi przybory papiernicze, chętnie go oglądała, zadawała pytania, jednak nie przyszło jej jeszcze do głowy, że ona także mogłaby go potrzebować.

Po kilku miesiącach pojechaliśmy na wakacje do Sandomierza i postanowiłam w tym czasie prowadzić w Bullet Journalu pamiętnik. Opisałam to w innym artykule. Wpadłam wtedy na pomysł, żeby kupić dzieciom zeszyty i zachęcić je, aby również spisywały letnie wspomnienia.

Codziennie rano przed śniadaniem siadaliśmy przy dużym stole w naszym sandomierskim apartamencie i notowaliśmy przeżycia z poprzedniego dnia, rysowaliśmy, wklejaliśmy bilety i ulotki. Maja i jej młodszy brat Filip wrócili do domu z fajną pamiątką i – mam nadzieję – dzięki spisaniu wspomnień lepiej zapamiętali ten wyjazd. Na zdjęciu powyżej widać zapiski z Sandomierza moje i Mai.

Szkolny Bullet Journal nastolatki

Po powrocie do domu i rozpoczęciu roku szkolnego dzieci postanowiły założyć „prawdziwe” BuJo. Filipowi entuzjazmu starczyło na kilka dni, ale Maja odkryła, że spisywanie zadań ułatwia jej szkolną codzienność i od tej pory – z przerwami – prowadzi swój Bullet Journal.

Na co dzień Maja wykorzystuje BuJo do planowania nauki. Nie zawsze robi typowe dniówki, bo niewiele ma konkretnych zadań (poza przygotowywaniem się do lekcji). W Bullet Journalu zapisuje obowiązki szkolne i kolekcje, które bardzo lubi. Zamiast notować na luźnych (i lubiących się gubić) karteczkach, co trzeba przygotować na kolejny dzień, Maja wszystko ma w BuJo.

Być może dniówki to dla Ciebie za dużo i wygodniej będzie rozpisywać zadania tylko w kalendarzu miesięcznym i tygodniówkach. Przetestuj różne opcje!

Pomysły na kolekcje w Bullet Journalu nastolatki

sierysuje.pl bujo do nauki szkoła

  • spis lektur na cały rok szkolny
  • książki do przeczytania
  • filmy do obejrzenia (starsze i aktualnie grane w kinach)
  • „chciejlisty” np. przyborów papierniczych, kosmetyków, ubrań
  • ciekawe miejsca do odwiedzenia, np. lodowiska, muzea, sklepy
  • co robiłam w czasie ferii/wakacji/wycieczki szkolnej/wyjazdu z rodzicami
  • testy kolorów brush penów, flamastrów, cienkopisów

BuJo z przerwami

Bywa, że Maja „zapomina” o Bullet Journalu i przez jakiś czas go nie prowadzi. Nie naciskam, pozostawiając jej decyzję, jak chce wykorzystywać to narzędzie. Sama jako dziecko byłam tzw. słomianym ogniem i z perspektywy czasu cieszę się, że próbowałam tego i owego (zaczynałam się uczyć kilku języków, uprawiałam kilka dyscyplin sportowych itp.), bo uważam że testowanie to najlepszy sposób na zorientowanie się, co lubimy i chcemy robić.

Jedyne, do czego ją namawiam, to zapisywanie notesów do końca. Sama często walczę z pokusą sięgania po wciąż nowe i nowe notatniki. Doskonale więc rozumiem, że nastolatce tym bardziej trudno się temu oprzeć. Muszę przyznać, że jest coraz bardziej konsekwentna i stara się nie porzucać notesu w połowie. 😉

Jaki notes dla nastolatki

sierysuje.pl bullet journal nastolatki

Pierwszym BuJo Mai był zwykły gruby zeszyt w twardej okładce ozdobiony sympatycznym rysunkiem. Dobrze zniósł rodzinne wyjazdy i noszenie w plecaku do szkoły. Kolejny wybór to popularny wśród początkujących bulletjournalistów niedrogi Memo Book (jego opis znajdziesz w tym teście). To notes w kropki w formacie większym niż A5. Niestety ma bardzo cienki papier – flamastry i kolorowe cienkopisy przebijały. Maja wpadła więc na pomysł pisania co drugą stronę. Tak używany, dobrze jej służył przez kilka miesięcy.

Aktualny, trzeci notatnik to Oxford Floral. Ma wszystko, co się może podobać dziewczynce: okładki ozdobione słodkimi kwiatkami, papier bez szwanku znoszący kontakt z pisadłami i klejem oraz spiralę, którą Maja sobie chwali, bo notes otwiera się całkowicie na płasko. Notatki robione w tym zeszycie można pobierać przy pomocy aplikacji i gromadzić w smarftonie lub na komputerze. Maja na razie nie korzysta z tej możliwości, ale ma zamiar ją wypróbować. Bądź co bądź jest przedstawicielką pokolenia urodzonego w XXI wieku i takie nowoczesne rozwiązanie powinno jej się spodobać.

Przetestowałam dla Ciebie już 35 notesów i zeszytów – zajrzyj do pierwszego, drugiego i trzeciego przeglądu najlepszych papierów!

Jak Maja ozdabia BuJo

Bullet Journal Mai jest kolorowy i szalony. Wkleja do niego naklejki, które szczególnie chętnie wybiera na Aliexpress – wybór jest ogromny, a ceny tylko nieznacznie uszczuplają kieszonkowe. Korzysta z samoprzylepnych karteczek indeksujących. Rysuje, często korzystając z tutoriali na YouTube (lub moich). Napisy lubi robić brush penami lub kolorowymi cienkopisami. Kiedy BuJo zmienia w pamiętnik, czyli w czasie wolnym od szkoły, Maja wkleja do niego pamiątki, na przykład małe ulotki z kina, bilety czy zdjęcia. Oczywiście, jeśli w ciągu roku szkolnego dzieje się coś ciekawego, także to opisuje w notatniku.

Moda na BuJo wśród nastolatków

Maja zaraziła bulletjournalowaniem kilka koleżanek. Wspólnie ozdabiają swoje notesy, wymieniają się pomysłami na kolekcje, kupują razem przybory papiernicze. Także wiele moich młodych Czytelniczek korzysta z tego systemu planowania – wiem o tym z maili, które do mnie piszecie. Cieszę się, że Bullet Journal staje się coraz popularniejszy.

Jeśli zaczynacie dzięki BuJo pracować nad pismem albo uczyć się rysowania, to mogę Wam tylko przyklasnąć. Nie przejmujcie się, gdy coś nie wychodzi tak pięknie jak na zdjęciach z Pinteresta – wszystkie osoby, które podziwiacie też kiedyś zaczynały. Pamiętajcie jednak, że ładne pismo, naklejki i rysunki to tylko dodatek do codziennych lub cotygodniowych list zadań.

Artykuł napisałam we współpracy z Mają – dziękuję za pomoc!

Jeśli nastoletni użytkownicy BuJo czytają ten artykuł, dajcie znać, jak Wam idzie. Macie jakieś pytania? Piszcie śmiało, w komentarzach pod artykułem, a postaram się pomóc. A jeśli dopiero macie zamiar założyć Bullet Journal, na pewno Wam się przyda ten wpis.

Zapiszcie się też koniecznie na mój newsletter – nie przegapicie wpisów na blogu, a przy okazji dostaniecie prezenty przydatne do prowadzenia Bullet Journala (np. e-book uczący bardzo czytelnego pisma zwanego printem, doodle i rysunki do pobrania).

Chcesz mój fajny newsletter?

Udostępnij:

17 komentarzy

  1. MARTA pisze:

    Hej! w styczniu tego roku założyłam swój tzw. BuJo. Nie jest to do końca sam organizer iż zapisuje tam wszystko; trackery, to do list, wish list, kolekcje, opisuje wazniejsze dni mam tam dosłownie wszystko. Na painterscie znalazłam duzo inspiracji i bardzo mi sie to spodobało wiec postanowiłam założyć coś takiego. Jeszcze o tym nie wspomniałam ale chodzę do 2 gimnazjum (15 lat). Co roku kupowała kalendarz ale po miesiącu już go nie używałam. Jestem jeszcze na początku prowadzenia takiego notesu i cały czas szukam inspiracji oraz przyborów. Właśnie przeglądam całego pani bloga i jest super! Bardzo mi pomaga w poukładaniu tego wszystkiego i dobraniu jak najlepszych przyborów. Na chwilę obecną mam kupiony gładki zeszyt ok.120 kartek z papierniczego ( chyba w celach właśnie BuJo) . Za jakis czas mam zamiar kupić popularny BuJo w kartki w kropki aby łatwiej rysowało mi se wszytskie tabele idt. wydaje się to fajny pomysł, ale w nim chce bardziej skupić sie na samej organizacji a nie takiej zbiórce wszystkiego ale właśnie nie wiem czy mieć dwa osobne zeszyty do takich rzeczy czy jeden jak teraz. Oglądajac rozne filmiki i inne blogi duzo osob w takich notesach ma same organizacyjne rzeczy co sie nie zgadza z moim notesem. Do tego mam jeszcze jeden zeszyt gdzie opisuje swoje podróże. Jak myślisz zrobić dwa oddzielne notesy czy zostawić wszystko w jednym żeby było szaleńczo? Serdecznie pozdrawiam i uwielbiam twojego bloga! Najlepsza inspiracja, wszytskiego się tu dowieduje <33333

  2. kas pisze:

    A ja mam 14 lat (2 gim.) i od dłuższego czasu jestem tak jakby w tej kreatywnej części blogosfery. O BUJO pierwszy raz dowiedziałam z bloga worqshop.pl. Zbadałam wtedy dokładnie temat aby wiedzieć o nim wszystko 😉 Teraz wiem, że Bullet Journal nie jest dla mnie. Po pierwsze sama idea zeszytu nie przemawia do mnie – wolę napisać sobie prostą listę To DO, przykleić ją do biurka, pomazać kolorkami i dokładnie wiedzieć co muszę zrobić dzisiaj. Na ścianie wieszam papierowe kalendarze miesięczne z datami sprawdzianów, kartkówek i wypracowań. U mnie to wszystko sprawdza się idealnie. Zwyczajnie w świecie nie potrafiłabym codziennie zaglądać do zeszytu i sprawdzać co mam do roboty na dziś.
    Co do zapisywania wspomnień z wakacji i ferii, to jak najbardziej stosuję w zeszycie specjalnie do tego przeznaczonym 🙂
    Zeszytów w domu mam mnóstwo i każdy dla mnie ma inne znaczenie 😀 Zapełniam też systematycznie blok (Canson Mix Media) swoimi rysunkami, co kocham nad życie ♥
    Wpis niezwykle ciekawy, nie przypuszczałam, że BUJO jest tak popularne wśród moich rówieśników i trochę młodszych nastolatków.
    Przepraszam za ten wylewny komentarz, ale na takie tematy mogę rozprawiać godzinami 😉 Pozdrawiam, będę tu częściej zaglądać!

    • Agata
      Agata pisze:

      Cieszę się, że mi przybyła taka kreatywna Czytelniczka 🙂 BuJo faktycznie nie jest dla każdego – może to u Ciebie nie ten czas (jeszcze), a może inne metody planowania lepiej działają.
      Pozdrawiam!

  3. Ewa pisze:

    Chodzę do 7 klasy. W wakacje zainteresowałam się Bujo, jako że uwielbiam rysować, pisać i ozdabiać byłam nim zachwycona. Swoje Bujo założyłam w styczniu tego roku. Na chwilę obecną prowadzę tylko kalendarz miesięczny i tygodniówki, ale mam pytanie co do trackerów, gdzie najlepiej je rysować? Na końcu zeszytu czy raczej w danym miesiącu.

    • Agata
      Agata pisze:

      Myślę, że trackery wygodniej mieć w danym miesiącu lub wręcz (ja tak robię) w tygodniówkach (wtedy jako minitrackery po 7 dni). Świetnie, że BuJo Ci się podobało! 🙂

      Pozdrawiam!

  4. Fox_planner pisze:

    Polecam przetestować Maj notes na spierali od frannys w kropeczki , koszt nie jest aż taki duży 😛 format A5 no i kropeczki

    • Agata
      Agata pisze:

      Maja nie przepada za kropeczkami, za to co do papieru ma spore wymagania i okładki lubi ładne 😉 Na razie jest bardzo zadowolona z Oxforda. Pozdrawiam!

  5. JudaArt pisze:

    Sama chodzę do 6 klasy. Ostatnio złapałam doła, bo uznałam, że mój BuJo jest brzydki i niepotrzebnie wydałam na niego tyle pieniędzy. Czas na nowy start 😀

  6. Ola pisze:

    Pierwszy zeszyt do zapisywania wspomnień z podróży przygotowałam córce ponad dziesięć lat temu. Jechałyśmy wtedy na wycieczkę, na której była jedynym dzieckiem. Żeby się nie nudziła zapakowałam jej piórnik szkolny i zeszyt. Zaprojektowałam i wydrukowałam kartki, dodałam okładkę. Córce ten pomysł bardzo się spodobał. Z zapałem notowała, rysowała, wklejała pocztówki. Na co dzień od kilku lat używa kalendarzy „Kot Simona”. Zapisuje w nich różne wydarzenia, wpisuje zadania do wykonania, koloruje obrazki, rysuje swoje, dodaje do nich śmieszne komentarze, wkleja bilety, zaproszenia i tak dalej.

    • Agata
      Agata pisze:

      Maja też miała kalendarze, takie szkolne, dziewczęce, ale nie bardzo systematycznie je używała, dopiero z BuJo zaskoczyło 🙂

  7. Asia pisze:

    Super! Pokażę ten post i filmiki moim uczennicom z szóstej klasy, które podzielają moją fascynację i uwielbienie do przyborów piśmienniczych. 😉 Też się zawsze interesują moim plannerem szkolnym.

  8. Andzia pisze:

    Trafiłam na pani bloga bo zakładam bujo. Teraz mam ferie, jak pani myśli czy mam robić ala pamiętnik czy zacząć po feriach rzeczy szkolne?

    • Agata
      Agata pisze:

      Andziu, to zależy od Ciebie 🙂 Ja bym już zaczęła – zapisywała wspomnienia z ferii i obmyślała, jak będę korzystać w Bullet Journala w szkole. Zerknij na BuJo Mai, może skorzystasz z jakiegoś pomysłu.
      Powodzenia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.